statystyki

Rurociąg Nord Stream 2 elementem amerykańsko-chińskiej wojny

autor: Piotr Maciążek Publicysta Reo.Pl, Autor Książki „Stawka Większa Niż Gaz”17.01.2019, 00:40; Aktualizacja: 17.01.2019, 08:03
Jak widać, sytuacja kluczowego projektu gazowego Federacji Rosyjskiej staje się coraz bardziej dynamiczna. Wydaje się, że jego los nadal pozostaje nierozstrzygnięty i wiele może się jeszcze w tej sprawie wydarzyć.

Jak widać, sytuacja kluczowego projektu gazowego Federacji Rosyjskiej staje się coraz bardziej dynamiczna. Wydaje się, że jego los nadal pozostaje nierozstrzygnięty i wiele może się jeszcze w tej sprawie wydarzyć.źródło: ShutterStock

Początek roku nie jest najlepszy dla rosyjskiego projektu Nord Stream 2. Amerykanie grożą uderzeniem w inwestycję sankcjami, a Rumunia przyspiesza prace nad dyrektywą gazową, która może skrępować rurociąg regulacjami antymonopolowymi UE. Tymczasem do toczącej się gry nieoczekiwanie włączyły się Chiny.

Ambasador USA w Niemczech Richard Grenell wysłał w ubiegłym tygodniu list do zachodnich koncernów zaangażowanych w budowę gazociągu. Rura ma omijać środkowoeuropejskie państwa tranzytowe, co może umożliwić Federacji Rosyjskiej nacisk energetyczno-polityczny. Poza tym jej zadaniem jest także zabezpieczenie wpływów gospodarczych Gazpromu w regionie w momencie, w którym coraz bardziej popularyzują się dostawy gazu skroplonego, realizowane za pomocą specjalistycznych statków.

Nie jest tajemnicą, że Amerykanie eksportują w taki sposób coraz więcej surowca, a oddanie do użytku NS2 będzie im przeszkadzać w realizacji tej strategii. Dlatego w liście Grenella wprost zagrożono zachodnim firmom sankcjami, jeśli będą kontynuować współpracę z Gazpromem przy budowie kontrowersyjnego rurociągu. Oczywiście nie jest to pierwsza podobna manifestacja władz w Waszyngtonie. Już wcześniej grożono sankcjami zachodnim firmom zaangażowanym w Nord Stream 2. Jednak ostry sprzeciw Berlina związany z ochroną niemieckich spółek i deklaracją kanclerz Angeli Merkel o budowie pierwszego terminalu LNG oraz możliwości importu amerykańskiego gazu skroplonego czasowo ograniczył zapędy Białego Domu.


Pozostało 60% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (2)

  • nj(2019-01-17 15:53) Zgłoś naruszenie 21

    USA musza zastopowac project niemco-ruski USA USA

    Odpowiedz
  • polak(2019-01-18 00:41) Zgłoś naruszenie 10

    Chodzi po prostu o kasę jak zwykle. A USA po przywództwem Trumpa jest nastawiona głównie na zyski. Oby tylko nie wywołali wojny o zasięgu globalnym z tego powodu.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane