Za dwa miesiące zadebiutuje na rynku Polsat News, kanał informacyjny Polsatu, który ma konkurować z TVN24.
Ruszamy w czerwcu - mówi w rozmowie z GP Zygmunt Solorz-Żak, właściciel Polsatu, jednej z dwóch największych stacji komercyjnych na rynku. Jak przyznał, kanał nazywać się będzie Polsat News. Trwają już rozmowy z operatorami kablowymi na temat dystrybucji kanału. Na pewno w pierwszej kolejności dostępny będzie w Cyfrowym Polsacie, należącej do Zygmunta Solorza-Żaka największej platformie cyfrowej na rynku, która 6 maja debiutuje na warszawskim parkiecie. Ile będzie kosztował projekt?
- Bardzo dużo. Na początek kilkadziesiąt milionów złotych. Kończymy już spinanie ramówki, gotowe jest nasze nowe studio - mówi Zygmunt Solorz-Żak.
Przygotowania trwają od wielu miesięcy, ale dopiero na początku kwietnia Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji przyznała koncesję na nadawanie nowego kanału.
Stacja ma być konkurencją dla TVN24 oraz TVP Info. Specjaliści twierdzą, że sukces kanału Polsatu zależeć będzie od tego, jak będzie odróżniał się od konkurentów i czy zbuduje wiarygodność wśród widzów.
- Żeby skutecznie konkurować z TVN24, Polsat News musi od razu ruszyć na pełnych obrotach. Nie ma czasu na docieranie się w trakcie, bo widzowie to zobaczą, zrażą się i mogą nie wrócić - mówi specjalista jednego z domów mediowych. Jak przyznali w rozmowie z Dziennikiem szefowie nowego kanału, redakcja zrezygnuje z części tematów politycznych na rzecz społecznych, prezentując więcej tematyki z regionów. Cały czas trwa kompletowanie zespołu - w internecie znaleźć można wiele ogłoszeń o pracy dla osób zajmujących się techniczną stroną produkcji programów telewizyjnych.
Szansą dla nowej stacji może być termin startu. Polsat News rusza w momencie, w którym cała Polska żyć będzie mistrzostwami Europy w piłce nożnej Euro 2008, w których gra polska reprezentacja. Czy pomogą one Polsat News przyciągnąć widzów?
- To bardzo dobry moment. Polsat jest właścicielem praw do imprezy, będzie miał najbardziej unikalną i najszerszą ofertę. Wszystko zależy od tego, jak to wykorzysta - mówi Piotr Bieńko, dyrektor ds. telewizyjnych domu mediowego Media Planning Group.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama