To zaskakujące, ponieważ mamy dobrą koniunkturę, która sprzyja działalności gospodarczej. W ubiegłym roku PKB zwiększył się o 4,8 proc. i było to największe tempo wzrostu od 2011 r.

Urszula Kryńska, ekonomistka PKO BP, zwraca uwagę na kilka nadzwyczajnych czynników, które powodują, że utrzymanie się nowicjuszy na rynku nie jest łatwe. 

To ostra konkurencja na bardzo mocno nasyconym rynku oraz szybko rosnące płace i problemy z pozyskaniem pracowników. Ekonomistka podkreśla, że do wzrostu liczby firm, które nie przetrwały roku, mogła się przyczynić poprawa na rynku pracy. – Dziś można wręcz przebierać w ofertach zatrudnienia, dlatego mali przedsiębiorcy nie starają się już za wszelką cenę utrzymać swoich firm, gdy przynoszą niewielkie zyski. Bo praca na etacie w obcej firmie może im przynosić większy zarobek – podkreśla Kryńska.