Ustawa o PPK wejdzie formalnie w życie 1 stycznia 2019 r., ale obowiązek tworzenia PPK powstanie od 1 lipca przyszłego roku. Na początku będzie dotyczył dużych firm. Potem w półrocznych odstępach będą nim obejmowane kolejne grupy pracodawców, docelowo – 11,5 mln pracowników. Wdrożenie programu ma zająć dwa lata.

PFR, który będzie odpowiedzialny za wdrożenie programu, ma trzy zadania do wypełnienia. Pierwsze to kampania informacyjna.

– To może jedno z najważniejszych zadań ze względu na relatywnie niskie zaufanie do systemu emerytalnego, złe doświadczenia z OFE, a także z względu na małą wiedzę Polaków – podkreślał Paweł Borys. Dlatego PFR tworzy portal informacyjny, na którym pracodawcy i pracownicy będą mogli uzyskać niezbędne informacje o programie. Portal ma ruszyć od kwietnia. Równolegle ma działać call center. Jeszcze w grudniu do pracodawców ma trafić broszura informacyjna z przewodnikiem, jak się przygotować do wdrożenia PPK. Kampania informacyjna w mediach wystartuje w styczniu, jednocześnie w całej Polsce mają być prowadzone szkolenia dla pracodawców. Kampania potrwa dwa lata.

Równolegle PFR ma przygotować system rozliczeń i ewidencji, służący do rozliczania wszelkich wpłat do systemu. Termin jest krótki, bo system obsługujący wszystkich zainteresowanych ma być gotowy do czerwca. Ostatnie zadanie to stworzenie PFR TFI, które ma uczestniczyć w programie i jako jedne nie będzie mogło odmówić pracodawcy utworzenia PPK.

Pierwsze składki mają popłynąć w październiku.

W dyskusji podczas OEES widać było, gdzie mogą być ewentualne problemy z wdrażaniem PPK. Największym może być przekonanie pracujących do uczestnictwa w nim. Los oszczędności zgromadzonych w OFE, a potem przekazanych do ZUS może budzić obawy, czy PPK go z czasem nie podzielą. Głównym zabezpieczeniem ma być podkreślana także w zapisach ustawy prywatność środków. – Będzie można po nie sięgnąć także w przypadku poważnego zachorowania czy na cele mieszkaniowe. Tego wcześniej nie było – podkreślała Małgorzata Rusewicz z Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych.

Piotr Kamiński, wiceprezydent Pracodawców RP, zwracał uwagę, że choć z jednej strony dla pracodawców to nowy koszt pracy, to z drugiej strony może on być traktowany jako atut w obecnej sytuacji na rynku pracy.

– Dla pracodawcy to system, który może dać mu dodatkowe instrumenty do przekonywania pracowników, by wiązali się z nim długoterminowo – podkreślał Kamiński.

Dyskusje o PPK toczyły się także na innych panelach OEES. Ekonomista prof. Andrzej Sławiński, zwracał uwagę, że jeśli mają to być oszczędności emerytalne, to powinny być inwestowane w płynne aktywa. – Czy obligacje, które mają finansować projekty infrastrukturalne czy obligacje korporacyjne, to produkt płynny? Czy przyszły emeryt to ktoś, na kogo powinno się przesuwać ryzyko kredytowe? Powinna być o tym dyskusja, a nie jedynie decyzja – podkreślał.

To pokazuje, że temat PPK będzie długo żył. ©℗