Szwajcarski fiskus przekazał właśnie polskim władzom informacje o zgromadzonym w tym kraju majątku naszych rezydentów. Podobne dane, tyle że w drugą stronę, popłynęły we wrześniu.
Reklama
Tak wynika z odpowiedzi biura prasowego Ministerstwa Finansów na pytanie DGP. Zadaliśmy je w związku z komunikatem szwajcarskiego Federalnego Urzędu Podatkowego (FUP) z 5 października. FUP poinformował, że z końcem września Szwajcaria zaczęła wymieniać informacje o majątku zgromadzonym od początku 2017 r. przez zagranicznych podatników w tamtejszych bankach i instytucjach finansowych. Teraz podobne wymiany będą się odbywać co roku.
Podstawą jest Common Reporting Standard (CRS) opracowany w 2014 r. przez Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). Jego wdrożenie pozwala ponad stu krajom (w tym Polsce) poznać informacje o stanie zagranicznych kont bankowych swoich rezydentów. Na nowe zasady zgodziła się także Szwajcaria. Przedstawiciele OECD w rozmowie z DGP określili CRS jako rzeczywisty koniec tajemnicy bankowej.
Teraz Szwajcaria wysłała do innych państw informacje o saldach bankowych zagranicznych podatników i o posiadanych przez nich produktach ubezpieczeniowych, i to niezależnie od wartości rachunków. W każdej informacji znalazły się: imię i nazwisko właściciela rachunku, kraj jego rezydencji, numer identyfikacji podatkowej, nazwa szwajcarskiej jednostki raportującej, saldo na rachunku i wynikające z niego dochody kapitałowe.
FUP dodał w komunikacie, że nie wysłał informacji do władz cypryjskich i rumuńskich. Powód? Kraje te nie spełniają międzynarodowych standardów w zakresie poufności i zabezpieczenia danych. Opóźniona została też wysyłka informacji do Australii i do Francji, bo tamtejszy fiskus nie przesłał ich danych.
Co ciekawe, FUP nie ma automatycznego dostępu do rachunków posiadanych przez Szwajcarów w szwajcarskich bankach.