Takie dalsze ich udostępnianie zewnętrznym podmiotom można uznać za formę sprzedaży paliwa. A wtedy niezbędne może być uzyskanie koncesji.
Reklama
Wielu przedsiębiorców korzysta w ramach swojej działalności z kart paliwowych (flotowych), które wydają swoim klientom firmy uprawnione do obrotu paliwami (prowadzące stacje benzynowe). Z kolei przedsiębiorcy przekazują je swoim pracownikom. To wygodne rozwiązanie, pozwalające na bezgotówkowy zakup paliwa na stacjach benzynowych. Bywa że firmy przekazują karty także partnerom biznesowym, usprawniając procesy logistyczne oraz wspierając lojalność wobec przedsiębiorstwa.

Obrót paliwami

Niestety wielu przedsiębiorców nie jest świadomych, że w ten sposób narażają się na zarzut, że wykonują działalność w zakresie obrotu paliwami ciekłymi. Z punktu widzenia prawa energetycznego także działalność, która odbywa się bez wykorzystania infrastruktury, może stanowić obrót paliwami ciekłymi. Dzieje się tak, gdy działalność ta jest wykonywana w ramach prowadzonej firmy i choćby pośrednio wiąże się z generowaniem przychodu przez przedsiębiorcę udostępniającego karty paliwowe.

Reklama
Prowadzenie działalności, która kwalifikuje się jako obrót paliwami ciekłymi bez posiadania koncesji, podlega odpowiedzialności karnej. W razie wykrycia takiej aktywności na podstawie art. 57g ustawy z 10 kwietnia 1997 r. – Prawo energetyczne (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 755 ze zm.) może zostać wymierzona grzywna do 5 mln zł albo kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 5 lat.

Co sprawdzić

Z uwagi na nasilające się na rynku kontrole warto sprawdzić, czy nie jest się podmiotem, któremu można zarzucić nieprawidłowości. Dlatego szczególnie istotne jest weryfikowanie zapisów umów dotyczących udostępniania kart paliwowych oraz zasad prowadzenia w ich ramach rozliczeń, żeby mieć pewność, że prowadzona działalność nie wymaga koncesji na obrót paliwami ciekłymi. Uzyskanie koncesji wymaga złożenia wniosku do prezesa Urzędu Regulacji Energetyki. Podmioty, które posiadają koncesje, mają wiele obowiązków sprawozdawczych, związanych nie tylko z prowadzoną działalnością, lecz także ze zmianami strukturalnymi dotyczącymi firmy. Muszą też co roku wnosić opłatę koncesyjną.

Jak określić, kiedy potrzebna jest koncesja

Najprostszym sposobem jest zweryfikowanie, czy w związku z udostępnianiem innym osobom kart paliwowych są wystawiane faktury. W ujęciu księgowym może to być proste przeniesienie kosztu nabycia paliwa na kontrahenta, czyli tzw. refaktura kosztów. Takie rozliczenie często odbywa się przez potrącenie wzajemnych należności z kontrahentem, bez dodatkowych przelewów i bez widocznego zysku. Zysk może jednak powstawać również pośrednio. Sytuacja taka ma najczęściej miejsce przy współpracy z przewoźnikami, którym udostępnia się karty paliwowe w związku z realizacją umów na świadczenie usług przewozowych. Korzyścią może być w tym przypadku niższa cena usługi transportowej. Trzeba jednak pamiętać, że na gruncie prawa energetycznego nawet jedna karta paliwowa, choćby była rozliczana w formie refaktury, może więc wymagać koncesji ‒ analogicznie jak sprzedaż paliwa na stacji benzynowej.