statystyki

Kontrolowanie przetargu to nie rola zainteresowanej firmy

autor: Sławomir Wikariak30.08.2018, 17:00
KIO podkreśliła, że przepisy odwoławcze nie pełnią funkcji publicznych, tylko mają na celu ochronę konkretnego wykonawcy. Do kontroli poprawności przetargu są umocowane odpowiednie instytucje, np. Najwyższa Izba Kontroli.

KIO podkreśliła, że przepisy odwoławcze nie pełnią funkcji publicznych, tylko mają na celu ochronę konkretnego wykonawcy. Do kontroli poprawności przetargu są umocowane odpowiednie instytucje, np. Najwyższa Izba Kontroli.źródło: ShutterStock

Przedsiębiorca ostatecznie wyeliminowany z przetargu nie może domagać się jego unieważnienia – uznała w kolejnym już takim wyroku Krajowa Izba Odwoławcza.

Po ubiegłorocznym wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wielu prawników uznawało, że nawet firma, która nie może już wygrać przetargu, ma prawo domagać się jego unieważnienia. W orzeczeniu z 11 maja 2017 r. w sprawie C-131/16 trybunał w Luksemburgu opowiedział się za szerszą, niż wynikało to z dotychczasowego orzecznictwa Krajowej Izby Odwoławczej, interpretacją pojęcia „interesu w uzyskaniu zamówienia”. Uznał w nim, że może ono dotyczyć także wszczęcia nowego przetargu.

Jak wynika z najnowszego orzecznictwa KIO, wykładnia dokonana przez TSUE jest zawężona jedynie do sytuacji, gdy przedsiębiorca składający odwołanie wciąż jest uczestnikiem przetargu.


Pozostało jeszcze 77% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane