statystyki

Profesor Kidyba jest już nudny [RECENZJA KSIĄŻKI]

28.08.2018, 11:04; Aktualizacja: 28.08.2018, 11:47
Tematyka jest taka, że oczywiście pozycja nie stanie się biblią adwokatów i radców prawnych.

Tematyka jest taka, że oczywiście pozycja nie stanie się biblią adwokatów i radców prawnych.źródło: ShutterStock

Spółki dzielą się na osobowe i kapitałowe. Oraz na spółki Skarbu Państwa, które się nie dzielą, lecz w których się dzieli. Posady, apanaże, zaszczyty. Jeszcze dekadę temu wydawało się, że niebawem o udziale podmiotów państwowych lub takich, w których państwo ma wiele do powiedzenia, na rynku kapitałowym, nie będzie zbyt wiele okazji mówić. Ale to się zmieniło. Dziś to właśnie państwowe molochy narzucają ton. Są branże w których prywatny biznes przypomina płotki pośród rekinów zdominowanych przez aparat państwowy.

Zarazem w spółkach Skarbu Państwa wiele rzeczy nie jawi się tak oczywistymi, jakimi się wydają w podmiotach prywatnych. Dlatego fakt, że wpadła w me ręce monografia „Spółki Skarbu Państwa na rynku kapitałowym”, mnie ucieszył. Gdy zobaczyłem do tego, że za redakcję naukową odpowiada prof. Andrzej Kidyba, byłem przekonany, że będzie to lektura ciekawa, a zarazem pozbawiona błędów merytorycznych, których liczba w literaturze prawniczej nadal jest zbyt duża.

Nie pomyliłem się. Profesor Kidyba jest już nudny. Czego nie dotknie, wychodzi doskonale. Tak też jest tym razem.


Pozostało jeszcze 51% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane