11 września br. planowane jest wejście w życie unijnego rozporządzenia dotyczącego bezzałogowych statków powietrznych. Po raz pierwszy ten obszar zostanie uregulowany jednolicie dla państw UE
Dwa drony z ładunkami wybuchowymi C4 zostały użyte w ubiegłotygodniowym, nieudanym zamachu na życie prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro Morosa. Jeden z nich rozbił się o budynek, inny został zbity z kursu dzięki użyciu specjalnych elektronicznych narzędzi przechwytujących drony. Zamach się nie powiódł, lecz w wyniku eksplozji rannych zostało siedmiu żołnierzy. Był to pierwszy w historii atak na osobę publiczną z użyciem cywilnych statków bezzałogowych. O zagrożeniu wynikającym z możliwości wykorzystania takich urządzeń przez zamachowców i terrorystów od lat ostrzegają służby specjalne na całym świecie. Ponadto po upowszechnieniu się konsumenckich modeli bezzałogowych statków powietrznych wzrosło również ryzyko kolizji lotniczych z udziałem dronów i samolotów pasażerskich (były już przypadki poważnego zagrożenia katastrofą lotniczą z tego powodu nawet w Polsce), a także wypadków spowodowanych zderzeniem dwóch dronów. Jednocześnie bezzałogowe urządzenia latające – różnej wielkości – znajdują coraz więcej zastosowań – coraz więcej firm poważnie myśli o ich wykorzystaniu, np. celem dostawy przesyłek kurierskich czy korespondencji. Komisja Europejska szacuje, że w ciągu najbliższych 20 lat ruch powietrzny w Europie wzrośnie o około 50 proc., zaś sam sektor rozwija się bardzo dynamicznie, zwiększając zatrudnienie (do 100 tys. osób w 2035 r.) i wywołując istotne skutki ekonomiczne (w wymiarze ponad 10 mld euro rocznie).

Bez granic (w UE)

Unijny ustawodawca jest świadomy powyższych zagrożeń i jednocześnie chce wyznaczyć ramy dla korzystania z dronów zarówno w celach komercyjnych, jak i rekreacyjnych. Dlatego już 11 września 2018 r. planowane jest wejście w życie najnowszego rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie wspólnych zasad w dziedzinie lotnictwa cywilnego i utworzenia Agencji Bezpieczeństwa Lotniczego Unii Europejskiej oraz uchylające rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 216/2008 (zwane nowym rozporządzeniem bazowym lub NBR – New Basic Regulation; rozporządzenie nie zostało jeszcze opublikowane; planowana jest to na 22 sierpnia i co warto podkreślić, rozporządzenie bazowe dotyczy nie tylko samych dronów, ale także innych statków powietrznych).
Reklama
– Jest to przełomowy akt dla rynku bezzałogowych statków powietrznych, ponieważ po raz pierwszy obszar ten zostanie uregulowany na poziomie ponadnarodowym. Ujednolicone zostaną przepisy w zakresie wykorzystywania dronów we wszystkich państwach Unii Europejskiej – mówi Marta Chylińska z biura prasowego Urzędu Lotnictwa Cywilnego.

Reklama
Dzięki ujednoliceniu zasad w całej UE operatorzy bezzałogowych statków powietrznych będą mogli np. wykonywać operacje lotnicze poza krajem, w którym zdobyli uprawnienia na operatora drona. To znacznie ułatwi działalność przedsiębiorcom w tej branży.
– To bardzo ważna regulacja, szczególnie dla wciąż rosnącej liczby operatorów dronów. Posiadanie stosownych uprawnień nie będzie limitowane granicami państwa, w którym zostały one nabyte – zauważa Anna Kasnowska, adwokat w kancelarii prawnej Wierzbowski Eversheds Sutherland.

To dopiero początek

Rozporządzenie bazowe jest jednak tylko fragmentem pakietu przepisów regulujących na nowo operacje dronami w całej UE. Skupi się na wymogach dotyczących projektowania, produkcji, obsługi technicznej, rejestracji, znakowania oraz eksploatacji bezzałogowych statków powietrznych. Ma charakter ramowy, dlatego nie zawiera szczegółowych przepisów dotyczących wykonywania operacji bezzałogowymi statkami powietrznymi. Takie precyzyjne regulacje zostaną wprowadzone przez dwa kolejne rozporządzenia. A chodzi o:
  • rozporządzenie delegowane w sprawie bezzałogowych statków powietrznych używanych w kategorii otwartej oraz operatorów bezzałogowych statków powietrznych (BSP) z państw trzecich;
  • rozporządzenie wykonawcze Komisji Europejskiej w sprawie reguł i procedur wykonywania operacji BSP (tytuł nieoficjalny, na podstawie tłumaczenia roboczego ULC).
Te obydwa akty określą zasady m.in. wykonywania lotów, szkolenia, certyfikowania oraz uszczegółowią zasady rejestracji. Pojawią się w nich również wymogi dotyczące projektowania i produkcji dronów kategorii otwartej, procedury wprowadzenia produktów na rynek wewnętrzny UE i swobodnego przepływu towarów, a także przepisy dla operatorów dronów z państw trzecich, którzy będą chcieli dokonać na terytorium UE operacji w kategorii otwartej lub specjalnej. Treść tych dwóch rozporządzeń nie została jeszcze oficjalnie ogłoszona. Obecnie trwa ich uzgadnianie przez Komisję Europejską oraz przedstawicieli państw członkowskich i państw członków Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa Lotniczego (ang. European Aviation Safety Agency, EASA).

Stosowane wprost

Rozporządzenie bazowe, jako instrument unifikacji prawa na całym terytorium UE, będzie stosowane wprost, zatem powinni zastosować się do niego wszyscy operatorzy dronów. Niemniej jednak dla higieny prawa polskie przepisy powinny zostać znowelizowane tak, aby odpowiadać regulacjom NBR – zauważa mec. Anna Kasnowska. Co ważne, planowane są okresy przejściowe (mówi się, że nawet dwuletnie) m.in. na: przekształcenie świadectw kwalifikacji operatorów w europejskie certyfikaty czy zmianę autoryzacji wydanych operatorom BSP (po tym czasie automatycznie utracą ważność wszelkie deklaracje). Po okresie przejściowym każdy dron na rynku będzie też musiał być przypisany do jednej z klas statków powietrznych.
To tyle, jeśli chodzi o ogólne wprowadzenie. Najważniejsze zmiany – jakie wprowadzi rozporządzenie bazowe, opisujemy poniżej.

obowiązkowa rejestracja

Rozporządzenie bazowe wprowadzi obowiązek rejestracji i certyfikacji dronów. Będzie on dotyczył operatorów dronów wykonujących loty bezzałogowymi statkami powietrznych o masie większej niż 250 g. Każdemu operatorowi nadany zostanie unikalny numer rejestracyjny składający się z dwóch liter oznaczających państwo rejestracji oraz ośmiu cyfr (np. PL12345678). Procedura ta będzie prowadzona poprzez elektroniczny system rejestracji, a informacje z tego systemu będą dostępne dla innych nadzorów lotniczych oraz służb takich jak np. policja. Rejestr będzie zawierał podstawowe informacje, takie jak: imię i nazwisko operatora, adres zamieszkania (siedziby firmy), adres e-mail lub numer telefonu oraz deklarację, że wszyscy piloci mają odpowiedni poziom umiejętności.
Zgodnie z rozporządzeniem krajowe systemy rejestracji powinny być zgodne z mającym zastosowanie prawem UE i prawem krajowym dotyczącym prywatności i przetwarzania danych osobowych. – Obowiązek rejestracyjny jest wynikiem wdrażania zasad bezpieczeństwa w ruchu dronów. Zagwarantowanie operatorom możliwości elektronicznego wprowadzenia danych do rejestru, o ile system będzie działał bezusterkowo, będzie ułatwiało podmiotom prowadzącym operacje, realizację tego obowiązku – wyjaśnia mec. Anna Kasnowska.

nowy certyfikat luc

Istotną zmianą będzie również wprowadzenie certyfikatu LUC (ang. Light UAS Operator Certificate). To dokument nieobowiązkowy, ale jego posiadanie będzie mogło przynieść użytkownikowi pewne korzyści. Według rozporządzenia wykonawczego o LUC będzie mogła się ubiegać każda osoba prawna. Certyfikatu nie będzie można przenieść na inną spółkę. – W odróżnieniu od innych operatorów w kategorii specjalnej posiadacz LUC nie będzie musiał każdorazowo wnosić o autoryzację operacji do organów nadzorczych takich jak Urząd Lotnictwa Cywilnego. Będzie mógł w pewnym zakresie dokonać tego samodzielnie – tłumaczy Marta Chylińska.
– Brak konieczności każdorazowej autoryzacji wszystkich operacji jest daleko idącym ułatwieniem dla podmiotów prowadzących częste loty. Konieczne jest szybkie opublikowanie założeń do przepisów wykonawczych, tak aby umożliwić operatorom zapoznanie się z nimi i przygotowanie do spełniania warunków pozyskania certyfikatów – ocenia mec. Anna Kasnowska.

operator oceni ryzyko

Wszystko wskazuje na to, że każdy operator wykonujący loty komercyjne będzie musiał wdrożyć u siebie wewnętrzny system zarządzania bezpieczeństwem (ang. SMS – Safety Management System), przewidujący ocenę ryzyka wykonywania lotów w określonych warunkach. System będzie weryfikowany przez ULC. Szczegóły zostaną doprecyzowane w rozporządzeniach wykonawczych.

nowy podział dronów

Największą zmianą w zakresie stosowania przepisów unijnych będzie odmienny od polskich przepisów podział operacji wykonywanych bezzałogowymi statkami powietrznymi.
– W Polsce operacje dronami klasyfikowane są obecnie jako loty sportowe lub rekreacyjne oraz inne niż sportowe lub rekreacyjne (w praktyce chodzi o loty komercyjne – red.). Nowa kategoria otwarta będzie dotyczyła lotów wykonywanych przez określone w rozporządzeniu delegowanym klasy bezzałogowych statków powietrznych – wyjaśnia Marta Chylińska z ULC.
W projekcie aktu wykonawczego założono, iż loty dronami będą odbywać się w trzech kategoriach – otwartej, specjalnej oraz certyfikowanej.
  • W klasie otwartej pojawi się pięć klas (oznaczonych symbolami od C0 do C4). Kwalifikacja do określonej klasy będzie zależna m.in. od masy drona, jego prędkości, maksymalnej wysokości lotu, zastosowanych technologii bezpieczeństwa (np. follow-me, geo-awarness, e-ID), zastosowanego napięcia, poziomu wydawanego hałasu, faktu posiadania odpowiedniego oświetlenia do lotów w dzień lub w nocy i samego wyglądu drona (np. występowania ostrych krawędzi). Każda klasa będzie miała przypisane rodzaje operacji, jakie będzie mogła wykonywać.
Zakazane będzie jednak latanie nad skupiskami ludzi niezależnie od masy drona. Ponadto przepisy wykonawcze mają rozszerzyć krąg osób, które będą zobowiązane do przejścia obowiązkowych szkoleń teoretycznych i praktycznych.
  • Kategoria specjalna przeznaczona będzie dla operacji wykonywanych przy wykorzystaniu specjalistycznych bezzałogowych statków powietrznych za pomocą wcześniej zdefiniowanych i zatwierdzonych przez nadzór lotniczy scenariuszy lotów.
  • Kategoria certyfikowana będzie przeznaczona dla najbardziej zaawansowanych bezzałogowców i skomplikowanych operacji, takich jak np. dostarczanie części na platformę wiertniczą dronem o wadze 300 kg.
– Wskazane różnice powinny prowadzić do zmiany prawa polskiego w tym zakresie – zauważa mec. Anna Kasnowska.