Budowlanka nie uniknęła głębokich przecen, ale i w tym, i w zeszłym roku radziła sobie lepiej niż szeroki rynek. Od początku 2008 roku WIG Budownictwo stracił 52,9 proc., podczas gdy indeks WIG spadł o 58,4 proc. Lepiej wygląda porównanie tylko za 2009 rok. Od początku stycznia WIG Budownictwo stracił jedynie 5,6 proc. wobec 15-proc. spadku WIG.

- Biorąc pod uwagę perspektywy spółek budowlanych na najbliższe dwa lata, wyceny większości z nich są obecnie atrakcyjne. W 2009 roku spodziewamy się poprawy wyników we wszystkich dużych spółkach budowlanych specjalizujących się w generalnym wykonawstwie, m.in. Budimeksie, Polimeksie Mostostalu i PBG. Będzie to efekt cięcia kosztów w ramach kontraktów, które zawierały w czasach boomu budowlanego - mówi Maciej Stokłosa z DI BRE.

Dodaje, że niższe będą m.in. koszty związane z wynagrodzeniami. Tempo ich wzrostu nie osiągnie poziomu zakładanego wcześniej, a to oznacza dla spółek wyższe marże uzyskiwane na kontraktach. Za to w przyszłym roku ich wyniki oraz wyniki pozostałych spółek budowlanych będą już słabsze niż w roku 2009, bo nie będą już miały możliwości takiego obniżania kosztów.

Według DI BRE przyszły rok będzie przebiegał pod znakiem m.in. spadku liczby kontraktów i zaostrzonej konkurencji w zakresie budownictwa kubaturowego, mieszkań, biurowców i centrów handlowych, gdzie spadną marże. Zaostrzać będzie się też konkurencja w segmencie budownictwa związanego z ochroną środowiska, gdzie spodziewany jest wzrost zainteresowania segmentem ze strony dużych polskich firm budowlanych. Trochę gorzej będzie także w segmencie chemicznym, gdzie powoli kończą się duże programy inwestycyjne.