Europejski import

Zamiar budowy gazociągu Nabucco ogłoszono w 2002 roku. W skład konsorcjum realizującego projekt wchodzą niemiecki koncern RWE, austriacka spółka OMV, a także firmy z Turcji, Bułgarii, Węgier i Rumunii. Początek budowy planowany jest na 2010 rok. Po zakończeniu budowy w 2013 roku Nabucco ma dostarczać gaz pokrywający 5 proc. zapotrzebowania państw Unii Europejskiej. Jest to projekt, który więc nie zaspokoi potrzeb - stąd pomysł budowy rurociągu bałtyckiego Nord Stream.

Rosnące zapotrzebowanie na gaz w Europie uzasadniało budowę tej magistrali. Produkcja własna gazu w UE w 2005 roku zaspokajała jedynie 42 proc. zużycia, które osiągało 543 mld m sześc. Import wynosił zatem 58 proc. Szacunki wskazują, że konsumpcja gazu ziemnego w Unii w 2025 roku wzrośnie jednak do 629 mld m sześc. Wydobycie gazu w UE za 16 lat zaspokoiłoby jedynie 19 proc. potrzeb. Uzależnienie od importu zwiększy się zatem do 81 proc. Trzeba będzie więc zdobyć z nowych źródeł dodatkowe ok. 195 mld m sześc. gazu rocznie. Nabucco zapewni 8-31 mld m sześc. surowca, South Stream ok. 30 mld m sześc., a Nord Stream - 55 mld m sześc.

Opłacalność Nord Stream

Tak zwany Gazociąg Północny z Rosji do Niemiec (Nord Stream) będzie się składać z dwóch nitek. Przepustowość każdej ma wynosić 27,5 mld m sześc. gazu rocznie. Magistrala ma liczyć 1189 km. Będzie się zaczynać od tłoczni na brzegu zatoki Portowaja koło Wyborga, w rejonie Petersburga, a kończyć w Greifswaldzie, w pobliżu granicy niemiecko-polskiej. Budowa morskiego odcinka gazociągu jest wciąż w zawieszeniu, gdyż kraje, przez których wyłączne strefy ekonomiczne miałaby przebiegać rura, nie godzą się na rozpoczęcie inwestycji z powodów ekologicznych. Zastrzeżenia do tego projektu mają też Litwa i Polska.

Budowę blokują jednak nie tylko ekolodzy i politycy, ale również niska cena ropy naftowej i gazu ziemnego na rynkach światowych. Analitycy twierdzą, że obecny poziom cen surowców zagraża budowie magistrali Nord Stream. Jej biznesplan oparto bowiem na założeniu, że ropa będzie kosztować 50-60 dolarów za baryłkę (aktualne notowania na światowych giełdach są jednak co najmniej o 10 dol./bar. niższe). Tylko ten poziom cenowy gwarantuje opłacalność zagospodarowania i wydobycia gazu z pola Sztokman, które ma zaopatrywać Gazociąg Północny.

1,8 proc. o tyle średniorocznie wzrasta w Europie popyt na tzw. błękitne paliwo

OPINIA

RADOSŁAW DUDZIŃSKI

wiceprezes PGNiG

Europa w gaz zasilana jest przede wszystkim ze wschodu oraz z północy. Potrzebne jest jej wsparcie zasilaniem z południa. Stąd projekt Nabucco. Od lat budzi on w Europie ostrą dyskusję. Najważniejszą kwestią związaną z tym projektem jest źródło zasilania. Jeżeli pojawi się na początku tego gazociągu gaz w ilościach interesujących Europę, jestem przekonany, że rurociąg powstanie. Komisja Europejska wyraźnie zaangażowała się w ten projekt, rosną więc nadzieje, że po wielu latach uda się tę inwestycję doprowadzić do końca. My ze swojej strony złożyliśmy już akces do Nabucco. W kontekście uruchomienia w przyszłości tej magistrali istotne jest dla nas połączenie z hubem Baumgarten.