statystyki

Bezmyślny patriotyzm gospodarczy [OPINIA]

autor: Marian Piłka10.07.2018, 07:22; Aktualizacja: 10.07.2018, 07:55
Rozwój gospodarczy opiera się na dążeniu do ekspansji własnej gospodarki, a nie szkodzeniu konkurencji.

Rozwój gospodarczy opiera się na dążeniu do ekspansji własnej gospodarki, a nie szkodzeniu konkurencji.źródło: ShutterStock

Rozwój gospodarczy opiera się na dążeniu do ekspansji własnej gospodarki, a nie szkodzeniu konkurencji. Strategia szkodzenia prowadzi na manowce. Oznacza, że nie wykorzystujemy szans rozwojowych, a gospodarkę traktujemy jako płaszczyznę walki politycznej. I choć oczywiście są sytuacje, w których interes gospodarczy trzeba poświęcić dla realizacji interesu narodowego, to są to jedynie wyjątki. Jeżeli natomiast sytuacje wyjątkowe traktuje się jako stałą zasadę polityki gospodarczej, to ani interes gospodarczy, ani interes narodowy nie są celem tej polityki.

Przykładem jest ustawa o systemie monitorowania i kontroli paliw, która uderza głównie w polskie firmy handlujące węglem. Teoretycznie celem prawa jest wyeliminowanie z rynku surowca złej jakości przez ograniczenie importu węgla. Cel w założeniu szlachetny i wydawałoby się korzystny dla polskiej gospodarki. Ale nie jest ona niezależna od gospodarki unijnej. Nieprzemyślane działania, zamiast przyczynić się do rozwoju przedsiębiorczości, mogą spowodować więcej szkód niż korzyści.

Ochrona rynku węgla w sytuacji, gdy w Polsce brakuje węgla opałowego, może prowadzić do wzrostu cen, a tym samym uderzyć w gospodarstwa, które opalają mieszkania tym materiałem, oraz w ogrodników wykorzystujących go do ogrzewania szklarni. Węgiel do ogrzewania mieszkań zużywa aż 5,4 mln gospodarstw. Oznacza to pogorszenie sytuacji finansowej rodzin, ale także uderza w konkurencyjność polskiego ogrodnictwa, zwiększając import zachodnich warzyw.


Pozostało jeszcze 54% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (1)

  • nina(2018-07-10 10:23) Zgłoś naruszenie 40

    gospodarka to stan wojny wystarczy posłuchać propagandy czeskiej na temat polskiej żywności;i każdy kraj powinien dbać o swój rynek żeby ludzi było stać na jedzenie a nie na chłam a to czego nie jest dany kraj sam wytworzyć to sprowadzać ale nie niszczyć własny przemysł

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane