W dużych spółkach Skarbu Państwa zapanowała epidemia – przerwy w obradach walnych zgromadzeń. Powodem może być pismo z KPRM z zaleceniami dla rad nadzorczych na temat wynagrodzeń zarządów.
Jastrzębska Spółka Węglowa, KGHM, Orlen, PGE, PKO BP, PGNiG, Lotos – w tych koncernach obrady zwyczajnego walnego zgromadzenia zostały przerwane. Zwykle odbywają się w połowie roku, udzielając (lub nie) absolutorium zarządowi i kwitując sprawozdanie finansowe za rok ubiegły. Maksymalny czas przerwy to 30 dni. Jutro wznowione zostaną w PGNiG oraz w KGHM, choć z naszych informacji wynika, że w miedziowym kombinacie nie jest wykluczona kolejna przerwa. W związku z tym nowy prezes Marcin Chludziński znów może nie objąć funkcji. W Lotosie przerwa do 12 lipca, w Orlenie do 17 lipca, w PGE do 19 lipca.
Powód? Niepewność i brak porozumienia wśród członków rad nadzorczych tych spółek w sprawie podjęcia uchwał dotyczących premii dla członków zarządów państwowych koncernów. Prezes PiS Jarosław Kaczyński, każąc ministrom oddać ich nagrody na rzecz Caritasu, zapowiedział również „koniec bonusów” w spółkach Skarbu Państwa. Sęk w tym, że to, o czym teraz mają decydować rady nadzorcze, to nie bonusy, a tzw. część zmienna wynagrodzenia menedżerów. Wynika ona z wprowadzonej przez obecny rząd nowej ustawy kominowej kształtującej płace w państwowych koncernach, które musiały dostosować do niej swoje statuty. Zarząd ma więc określoną w prawie stałą część pensji oraz część zmienną. Nie może ona przekroczyć 65 proc. rocznego wynagrodzenia i jest determinowana przez trzy czynniki: przyjęcie sprawozdania finansowego za ubiegły rok, udzielenie zarządowi absolutorium oraz realizacja celów zarządczych (tzw. KPI).