"W roku 2009 spadki produkcji przemysłowej pogłębiają się. Kolejni przedsiębiorcy ogłaszają zbiorowe zwolnienia pracowników, ograniczenia produkcji (w tym eksportowej), a także korektę in minus programów inwestycyjnych" - napisano w analizie Ministerstwa Gospodarki.
"Równocześnie pogorszeniu ulegają relacje makroekonomiczne. Zmniejsza się wydajność pracy (produkcja spada w znacznie szybszym tempie od zatrudnienia) i jednocześnie wzrastają jednostkowe koszty pracy. Zmniejsza się konkurencyjność gospodarki" - dodali eksperci.
"Sytuacja Polski na tle UE nie jest relatywnie zła"
Jednak - ich zdaniem - pierwsze obserwacje sugerują, że sytuacja Polski na tle UE nie jest relatywnie zła.
"Zmniejszenie produkcji nastąpiło o kilka miesięcy później, a w listopadzie spadek nie był tak głęboki. Jednak tempo spadku produkcji przemysłowej w naszym kraju jest szybsze niż w UE" - oceniają.
Według danych GUS, w ujęciu rocznym produkcja spada od listopada, kiedy to zmniejszyła się o 9,2 proc., w grudniu było to 4,4 proc., zaś w styczniu 14,9 proc.