statystyki

Małyszko: Plany a wzrost kapitału społecznego

autor: Ewa Małyszko13.06.2018, 07:51; Aktualizacja: 13.06.2018, 08:29
pieniądze

Pracownicze plany kapitałowe mogą być pozytywnym przykładem, jak tworzyć w Polsce kapitał społecznyźródło: ShutterStock

Czy wprowadzenie pracowniczych planów kapitałowych przyczyni się w Polsce do budowy kapitału społecznego? Na tym etapie możemy jedynie prognozować tego typu zmiany. Ale jedno jest pewne: dzięki zgodnej współpracy pracowników, pracodawców i państwa powstanie wartość dodana dla wszystkich zaangażowanych stron.

Według klasycznych opracowań kapitał społeczny jest definiowany albo jako „potencjał współdziałania osadzony w powiązaniach międzyludzkich i normach społecznych, który może przynieść korzyści osobom, grupom i społeczeństwom”, albo jako „sieci społeczne regulowane normami moralnymi lub zwyczajem, które wiążą jednostkę ze społeczeństwem w sposób umożliwiający jej współdziałanie z innymi dla dobra wspólnego”. Jednak niezależnie od różnic definicyjnych kluczowy jes t jeden wspólny czynnik – zaufanie do ludzi. To zaufanie – obok sytuacji demograficznej i budowy gospodarki opartej na wiedzy – staje się jednym z kluczowych długoterminowych wyzwań, przed którymi stoi Polska.

Jak pokazują doświadczenia innych krajów, siłą napędową nowoczesnej gospodarki opartej na wiedzy są społeczności aktywne, przedsiębiorcze i niebojące się ryzyka. Tymczasem według Europejskiego Sondażu Społecznego Polacy są wciąż mniej ufni niż inne narody europejskie. I chociaż sytuacja stopniowo się poprawia, to Polacy wciąż najrzadziej w grupie 15 przebadanych krajów wierzą w dobre intencje innych ludzi. To tylko 24 proc. z nas wobec 76 proc. Duńczyków, którzy wierzą, że inni starają się postępować wobec nas uczciwie. Badania dowodzą, że kapitał ludzki jest ważniejszą niż kapitał społeczny przesłanką rozwoju w krajach uboższych. Ale ten ostatni po przekroczeniu pewnego progu zamożności nabiera decydującego znaczenia dla dalszego rozwoju. Dlatego, by utrzymać wysoki wzrost PKB, potrzebne są właściwe zachęty do współpracy i większego zaufania.

Niskie oszczędności, w szczególności długoterminowe, obniżają potencjał wzrostu inwestycji i PKB oraz odpowiadają za jeden z najniższych w UE poziomów aktywów finansowych Polaków. Dane Eurostatu za 2016 r. są bezlitosne. Wynika z nich, że w Polsce stopa oszczędności gospodarstw domowych brutto (bez uwzględnienia zaciągniętych w tym czasie zobowiązań) wyniosła tylko 4,4 proc. Natomiast średnia w UE to blisko 10 proc. W krajach zbliżonych kulturowo do Polski stopę oszczędzania powyżej przeciętnej mają Słowenia (12,8 proc.), Estonia (11,3 proc.) i Czechy (11,2 proc.).


Pozostało 62% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane