Akcjonariusze Work Service, największej w kraju agencji pośrednictwa pracy, zapłacili wysoką cenę za intensywną ekspansję zagraniczną.
Na zakończenie piątkowej sesji akcje Work Service kosztowały 1,97 zł. Nigdy wcześniej nie były tak tanie. Od początku roku ich wartość spadła o 53 proc. Przecenę tylko częściowo tłumaczy słaba koniunktura na szerokim rynku akcji. Indeks WIG również traci na wartości, ale od ostatniej grudniowej sesji jego wartość obniżyła się o niecałe 9 proc. Akcje Work Service jeszcze kilka lat temu były pozycją obowiązkową w portfelach funduszy inwestycyjnych. Teraz firma jest w gronie outsiderów. Kiedy przed sześcioma laty spółka debiutowała na giełdzie, sprzedawała akcje w ofercie publicznej po 6 zł. W marcu 2015 r. kurs urósł do 22 zł, a wycena – do 1,4 mld zł. W ciągu trzech lat spadła o ponad 90 proc.
– Być może skala przeceny jest zbyt duża, ale odpowiedź na pytanie, ile dziś jest wart Work Service, nie jest łatwa. Spółka jest w trakcie restrukturyzacji. Zobaczymy, jak będą wyglądały zyski, a przede wszystkim przepływy gotówkowe, po zakończeniu tego procesu. Łatwiej wskazać przyczyny, dla których traci na wartości – mówi jeden ze specjalistów od zarządzania aktywami.