Chiński wiceminister handlu Wang Shouwen powiedział w niedzielę, że Chiny będą dalej otwierać sektory finansów, telekomunikacji, opieki zdrowotnej i edukacji oraz rozważają zmniejszenie lub zniesienie limitu udziałów zagranicznych firm w niektórych obszarach.
Reklama

Przemawiając podczas Chińskiego Forum Rozwoju w Pekinie Wang zapewnił też, że jego kraj ogłosi terminarz rozluźniania restrykcji w sektorze finansowym oraz branżach pojazdów elektrycznych i stacji paliw.

Tego samego dnia ministerstwo handlu ogłosiło na swoim kanale społecznościowym, że otwarcie gospodarcze jest inicjatywą Chin i nie może na nie wpływać presja ze strony innych krajów. Takie stanowisko przedstawił szef tego resortu Zhong Shan na spotkaniu z byłym sekretarzem skarbu USA Henrym Paulsonem.

Tymczasem brytyjski dziennik „Financial Times” poinformował w poniedziałek, powołując się na anonimowe źródła, że Chiny pracują nad zmniejszeniem ograniczeń dotyczących zagranicznych udziałów w sektorze finansowym, by uniknąć wojny handlowej z USA.

Według rozmówców „FT”, dysponujących wiedzą w sprawie prowadzonych negocjacji, Pekin zaoferował również, że będzie kupował od USA więcej półprzewodników, kosztem zamówień od producentów tajwańskich i południowokoreańskich. Miałoby to pomóc zredukować deficyt USA w handlu z ChRL, który w ubiegłym roku wyniósł rekordowe 375 mld USD.

W ubiegłym tygodniu amerykański prezydent Donald Trump podpisał memorandum w sprawie ceł na chińskie towary, których import do USA wyceniany jest na 60 mld USD rocznie. Planowane taryfy oraz restrykcje inwestycyjne i inne sankcje mają być dla Pekinu karą za zmuszanie działających w Chinach amerykańskich firm do tworzenia spółek z lokalnymi partnerami i przekazywania im swojej technologii.

W reakcji na wprowadzone już przez Trumpa cła na stal i aluminium chińskie ministerstwo handlu ogłosiło listę amerykańskich towarów, które mogą zostać objęte taryfami odwetowymi. Na liście produktów, których roczny import do Chin opiewa na 3 mld USD, znalazły się m.in. owoce, wino, rury stalowe, wieprzowina i aluminium z odzysku.

Dyskusje nad możliwym rozwiązaniem napięć, które pozwoliłoby na uniknięcie wojny handlowej, toczą się pomiędzy zaufanym stronnikiem chińskiego prezydenta Xi Jinpinga, wicepremierem Liu He, a sekretarzem skarbu USA Stevenem Mnuchinem. Według chińskiej agencji Xinhua w sobotę w rozmowie telefonicznej Liu ostrzegł Mnuchina, że Pekin jest „gotowy i zdolny” do obrony swoich interesów. Natomiast zdaniem ministerstwa skarbu USA urzędnicy dyskutowali na temat „akceptowalnych dla obu stron” sposobów redukcji amerykańskiego deficytu w handlu z Chinami.

Według źródeł „FT” Liu i Mnuchin prowadzili w ciągu ostatniego tygodnia korespondencję na temat możliwości większego otwarcia chińskiego sektora finansowego i redukcji ceł na sprowadzane do tego kraju samochody. Zdaniem tych źródeł chińskie władze początkowo planowały rozluźnienie ograniczeń przed końcem czerwca, ale Liu chciałby, aby zmiany formalnie zatwierdzono już w maju.

Chiński resort finansów w listopadzie ub.r. informował o planowanym podniesieniu limitu udziałów zagranicznych inwestorów w przedsiębiorstwach branży papierów wartościowych, zarządzania funduszami inwestycyjnymi i instrumentów typu futures z 49 do 51 proc. Ówczesny wiceminister finansów Zhu Guangyao zapowiadał wtedy, że restrykcje zostaną całkowicie zniesione w ciągu trzech lat.