statystyki

Prywatyzować wszystko. Czy społeczeństwo poradzi sobie bez obecności państwa? [WYWIAD]

autor: Sebastian Stodolak17.03.2018, 19:00
Już teraz istnieją instytucje wyłączone spod kurateli państwowej policji, jak kampusy uniwersyteckie w USA, a nawet Disneyland

Już teraz istnieją instytucje wyłączone spod kurateli państwowej policji, jak kampusy uniwersyteckie w USA, a nawet Disneylandźródło: ShutterStock

- Błędem jest utożsamianie anarchii z brakiem reguł i prawa. To brak państwowego przymusu, ale nie brak porządku, a nawet nie brak hierarchii. Według mnie anarchia ma wręcz charakter konserwatywny - mówi w wywiadzie dla DGP Josef Šíma, profesor CEVRO Institut, czeskiej uczelni specjalizującej się w naukach społecznych.

Gdzie spojrzeć, wszędzie państwo. Tak było, jest i pewnie będzie. Po co w ogóle rozważać taki projekt jak anarchia?

Równie dobrze można zapytać, po co uprawiać ekonomię. Przecież to nauka badająca rynkową – właśnie! – anarchię.

I panu z ekonomicznych dociekań wychodzi, że tę anarchię powinno się rozszerzyć na całe życie społeczne i zastąpić nią państwa?

Warto to rozważyć. Zwolennicy wolnego rynku w wydaniu klasycznego liberalizmu zatrzymują się w pół drogi. Mówią tak: wolny rynek świetnie sobie radzi z produkcją pożywienia, butów, smartfonów, ale potrzeba państwa, by stworzyło mu ogólne ramy działania. Potrzeba państwowych sądów, policji...

Państwa minimum.

Zgadza się. Ale bądźmy konsekwentni. Jeśli uważamy, że rynek radzi sobie w kwestii A, B, C, D, to dlaczego miałby sobie nie poradzić w kwestii E i F? Gdy w ankietach pyta się ludzi, z czego są najbardziej niezadowoleni, nie narzekają na niską jakość telewizorów, aut czy serwowanych im w restauracji posiłków, lecz np. na opieszałość sądów, nieskuteczność i brutalność policji, czyli na te kwestie, którymi państwo powinno zajmować się w pierwszej kolejności. Narzekają też oczywiście na służbę zdrowia, system emerytalny itd., czyli wszystkie dodatkowe obowiązki, które państwo na siebie bierze. Czy niski poziom państwowych usług to nie jest dobry argument, by wprowadzić dla nich prywatną konkurencję?

Ale prywatyzować wszystko? To oznacza zrzeczenie się kontroli nad tym, co ma stanowić o naszym bezpieczeństwie. A jeśli coś pójdzie nie tak?

Nie nawołuję do jakiejś ślepej, nagłej prywatyzacji w sensie anarchistycznej rewolucji. Nie jestem aktywistą, ale profesorem uniwersyteckim i jestem świadomy, że coś takiego jak całkowite i nagłe zniesienie państwa się po prostu nie wydarzy. Nie znaczy to, żeby w ramach istniejących państw nie dopuścić opcji „wypisania się” z systemu z całą odpowiedzialnością za konsekwencje. Dla osób, które by się na to zdecydowały, na pewno powstałaby prywatna oferta w dziedzinie sądownictwa, bezpieczeństwa, emerytur czy pieniądza. Zresztą te alternatywy już powstają, trzeba im tylko nadać wyższy priorytet – weźmy kryptowaluty, deweloperów zapewniających ochronę na nowo budowanych osiedlach, prywatny arbitraż i mediacje w sporach, które inaczej zakończyłyby się na wokandzie państwowego sądu. W różnych krajach opcje „out” funkcjonują w rozmaitych dziedzinach. W Chile można wypisać się z systemu emerytalnego, gdzie indziej z państwowych szkół, ale niestety nie ma takiego jednego państwa, które oferowałoby wszystkie te opcje naraz.


Pozostało jeszcze 82% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Polecane

Komentarze (4)

  • Bert(2018-03-17 19:41) Zgłoś naruszenie 126

    Syrenie śpiewy liberałów nie milkną ani na sekundę. Jak pan przyszywany profesor pyta gdzie coś nie wyszło liberałom - to ja się pytam, cwaniaczku, kpisz, czy o drogę pytasz... a krach bankowy w atmosferze afer i skandali pokrywany bilionami dolarów i euro przez podatników, to mi się może przyśnił. A bogacenie się bogatych i ubożenie biednych, a zanik klasy średniej, to może też nie neoliberalne "osiągnięcia"...A może biedaków z Afryki szturmujących do Europy to może nie rezultat polityki neoliberalnej w skali globalnej...Starożytni mawiali :strzeż się prezentów od Greków. Dziś można mówić: strzeż się obiecanek neoliberałów.

    Odpowiedz
  • szybak(2018-03-17 20:15) Zgłoś naruszenie 51

    "Według mnie anarchia ma wręcz charakter konserwatywny" To wynika ze specyficznego rozumienia anarchii przez Šímę. Dla większości anarchistów anarchia nie oznacza po braku państwa, tylko brak hierarchii. Co wprost prowadzi do antykapitalistycznego charakteru większości nurtów anarchizmu.

    Odpowiedz
  • Jerzy Żyżyński(2018-03-20 13:49) Zgłoś naruszenie 11

    Jak na profesora uniwersytetu kompromitujący dyletantyzm, typowy dla niedouczonych neoliberałów. Panie Redaktorze, szkoda papieru znakomitej DGP dla propagowania wynurzeń kogoś takiego jak Sima. Niestety takie uproszczone, naiwne widzenie rzeczywistości ma jednak i u nas sporo zwolenników.

    Odpowiedz
  • siema(2018-03-19 22:23) Zgłoś naruszenie 00

    W sumie prywatyzacja w Polsce miała charakter anarchistyczny. Czy wyszło to na dobre większości obywateli?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane