Ministerstwo Zdrowia nie rezygnuje z pomysłu wydłużenia zakazu emisji reklam złocistego trunku do godz. 23. Zdaniem branży ucierpią nie tylko browary.
Komitet Stały Rady Ministrów przyjął projekt nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (t.j. Dz.U. z 2016 poz.487 ze zm.). Mimo licznych głosów krytycznych zgłoszonych w trakcie konsultacji MZ nie zmierza rezygnować w wydłużenia zakazu reklamy piwa. A zastrzeżenia zgłaszali nie tylko producenci tego trunku, ale też liczne ministerstwa (m.in. finansów, rozwoju, sportu, rolnictwa), związki zawodowe czy organizacje pracodawców.
Dziś spoty złocistego trunku nie mogą być emitowane w godz. 6–20. Projekt przewiduje wydłużenie czasu zakazu do godz. 23. W stosunku do poprzedniej wersji zmieniono jedynie termin wejścia w życie ustawy, który pierwotnie określono na 1 czerwca 2018 r. To by oznaczało, że restrykcje zaczęłyby obowiązywać w samym środku mistrzostw świata w piłce nożnej. A to uderzyłoby w interesy telewizji publicznej, która ma wyłączne prawa do transmisji meczów. W ostatniej wersji projektu, do której dotarł DGP, termin wejścia w życie przesunięto na 1 stycznia 2019 r.
Reklama
To jednak w żaden sposób nie zadowala branży piwowarskiej. Jej przedstawiciele nie szczędzą słów krytyki. – To metoda fasadowa, stosunkowo łatwa do wprowadzenia, ale nie przynosząca rozwiązania problemów związanych z nadmierną i szkodliwą konsumpcją alkoholu przez niewielką część społeczeństwa. W dodatku jest to propozycja skonstruowana w oparciu o błędne założenia. Nie istnieje korelacja pomiędzy reklamą piwa a wzrostem konsumpcji alkoholu – krytykuje Bartłomiej Morzycki, dyrektor generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie.
Zdaniem związku wydłużenie godzin zakazu emisji reklam piwa w praktyce będzie oznaczać faktyczny zakaz reklamy tych produktów. A to stanie się barierą rozwojową nie tylko dla branży, lecz także dla sektorów gospodarki powiązanych z produkcją i sprzedażą piwa. – To kolejny, po ograniczeniach dotyczących handlu, krok legislacyjny wymierzony w sektor piwowarski, niepoprzedzony analizą konsekwencji wcześniej wprowadzonych ograniczeń – podkreśla Morzycki. I dodaje, że i tak Polska ma już jedne z najbardziej rygorystycznych przepisów w tej mierze. Tylko w czterech spośród 29 europejskich państw reklama piwa jest zabroniona. W 15 istnieją regulacje dotyczące ograniczeń godzinowych, przy czym w ośmiu z nich granicą jest godz. 20 lub wcześniejsza. Jak podkreślają przedstawiciele branży, dalsze ograniczenie godzin emisji spowoduje, że Polska będzie jednym z najbardziej restrykcyjnych krajów europejskich obok Francji, Norwegii, Szwecji i Litwy.
Z danych Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych wynika, że 80 proc. Polaków pije umiarkowanie, czyli nie więcej niż 6 litrów czystego alkoholu rocznie. Zdaniem browarów lepszym sposobem na walkę z nadmiernym piciem alkoholu jest edukacja.
Etap legislacyjny
Przed przyjęciem przez Radę Ministrów