statystyki

Teresa Czerwińska to nie tylko ekonomistka, ale przede wszystkim zaufany człowiek premiera

autor: Bartek Godusławski19.01.2018, 07:09; Aktualizacja: 22.01.2018, 08:15
Teresa Czerwińska

Teresa Czerwińskaźródło: PAP

Teresa Czerwińska na czele MF musi nauczyć się mówić „nie”. Wykształcenie jej w tym pomoże, a pozycję polityczną jeszcze zdąży zbudować.

Gdy pod koniec grudnia spotkałem współpracownika Mateusza Morawieckiego, spytałem go, czego mu życzyć w nowym roku. – Żebym nie został ministrem finansów, czyli wszystkiego najlepszego – odpowiedział. Bycie skarbnikiem rządu nie jest pożądaną posadą, bo trudno w tej roli zyskać sympatię społeczeństwa, uznanie przedsiębiorców, kolegów z rządu czy samego szefa. Przecież ulubione słowa każdego ministra finansów to: „nie”, „nie ma”, „na pewno nie w tym roku”, a w najlepszym przypadku – „wrócimy do tego w kolejnym kwartale”.

Teresa Czerwińska, nowa gospodarz gmachu przy ul. Świętokrzyskiej w Warszawie, z pewnością nie będzie miała łatwej pracy, choć czasy dla ministra finansów są wymarzone. Ale musi pamiętać, że gdy po wyborach kształtuje się skład rządu lub w trakcie kadencji gabinet musi zostać „przewietrzony”, uwaga opinii publicznej skupia się na dwóch osobach: premiera i ministra finansów.

Bo obowiązuje zasada sformułowana za czasów koalicji PO-PSL: „Żeby ktoś zauważył rekonstrukcję, musi polecieć minister finansów. Zwłaszcza jeśli nie może polecieć premier”.

A jednak ekonomista


Pozostało 89% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane