Autopromocja

Niekończąca się historia Ryszarda Krauzego. Tym razem chodzi o reprywatyzację

Ryszard Krauze
Ryszard KrauzeAgencja Gazeta / Fot. Dawid Chalimoniuk Agencja Gazeta
19 grudnia 2017

Ten jeden z najbogatszych Polaków wycofał się z życia publicznego już przed trzema laty, ale kolejne kłopoty z prokuraturą nie dają o nim zapomnieć. Tym razem chodzi o reprywatyzację.

 „Kierując się względami osobistymi, podjąłem decyzję o wycofaniu się z zarządzania Prokomem oraz Grupą Kapitałową Prokom. Nie będę pełnił funkcji prezesa zarządu Prokomu, zaś Prokomem kierować będzie dotychczasowy zarząd spółki” – takim oświadczeniem przed ponad trzema laty Ryszard Krauze pożegnał się z opinią publiczną.

Zrezygnował z kontroli nad Prokom Investments, swoim wehikułem, za pomocą którego inwestował w spółki branży informatycznej, biotechnologicznej, wydobywczej czy deweloperskiej. Firmę zostawił w długach, bez gotówki. Wierzyciele zgłosili wniosek o upadłość, przejęli znajdujące się na rachunkach Prokomu akcje giełdowych spółek Bioton i Petrolinvest, w przeszłości kontrolowanych przez Krauzego. Postępowanie zakończyło się w październiku 2015 r. wycofaniem wniosku przez wierzycieli, bo Prokom nie miał dość pieniędzy na przeprowadzenie upadłości. W kwietniu tego roku spółka zmieniła nazwę na Futurion 1 i przeniosła siedzibę z Gdyni do Warszawy.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png