W 2008 roku liczba użytkowników bezprzewodowego internetu w sieciach komórkowych wzrosła o 82 proc., do ok. 1,6 mln - stwierdzono w opublikowanym wczoraj raporcie Audytelu. Dodatkowo ok. 500 tys. kart SIM wykorzystywanych jest do transmisji danych między maszynami: np. przy autoryzacji kart kredytowych w terminalach albo w systemach monitoringu.

Z raportu wynika, że średnia prędkość transmisji danych to kilkaset kilobitów na sekundę, a więc wyraźnie mniej niż reklamowane przez największe sieci 7,2 Mb/s.

- Jakość mobilnego internetu jest bardziej zmienna niż stacjonarnego dostępu - mówi Grzegorz Bernatek, szef działu analiz w Audytelu, i dodaje, że średnie prędkości są porównywalne z najwolniejszymi opcjami łączy w usługach takich jak Neostrada.

- Trudno przesądzać, który z dostępów jest lepszy, który ma lepsze perspektywy. Sądzę, że będą się rozwijały równolegle - mówi Bernatek.

Jego zdaniem, internet mobilny będzie usługą komplementarną do dostępu stacjonarnego.

Operatorzy telefonii stacjonarnej nie boją się zagrożenia ani ze strony bezprzewodowego internetu komórkowego, ani ze strony bezprzewodowego internetu stacjonarnego.

- Nie wierzę w substytuty łączy światłowodowych. Z danych, jakie zebraliśmy, wynika, że internet tzw. socjalny na świecie ma średnią prędkość 4 Mb/s. Takiej prędkości nie da się zapewnić wszystkim użytkownikom internetu bezprzewodowego - mówi GP Piotr Mazurkiewicz, prezes Telefonii Dialog.

W bezprzewodowej ofercie operatorów komórkowych najwyższe prędkości uzyskuje się, gdy stacja bazowa ma odpowiednio szybkie łącze do sieci szkieletowej oraz wtedy, gdy nikt poza nami z niej nie korzysta. Rozwijane teraz technologie LTE zapewniają na podobnych zasadach do 100 Mb/s. Z kolei bezprzewodowy stacjonarny internet oferowany przez PTK Centertel (technologia CDMA450) umożliwia transmisję z prędkością do 1 Mb/s, zaś oferowany przez sieć Era bezprzewodowy internet w technologii WiMax ma pozwalać w przyszłości na prędkość do 2 Mb/s. Liczni dostawcy radiowi do jednego użytkownika komercyjnego są w stanie dostarczyć internet działający z prędkościami - na niewielkie odległości - nawet do 1 Gb/s. Najbardziej popularne są łącza 400 Mb/s, ale trzeba pamiętać, że są one potem dzielone między wielu użytkowników końcowych.

- Tylko światłowody doprowadzone do domu pozwalają jednocześnie dostarczać naprawdę szybki internet, usługi telekomunikacyjne, telewizję i usługi dodane - mówi prezes Mazurkiewicz, tłumacząc, dlaczego Dialog zdecydował się na warte ok. 1 mld zł inwestycje w światłowodową infrastrukturę.

Firma jest pierwszym w Polsce operatorem, który przedstawił swe plany inwestycji w sieci nowej generacji.

Dialog podłączył już do swej sieci światłowodami 5 tys. mieszkań w Lubinie i od marca zacznie oferować klientom usługi z ich wykorzystaniem. Plan na ten rok mówi o dotarciu ze światłowodami do 80 tys. mieszkań i zdobyciu 36 tys. klientów. W 2015 roku firma chce mieć we własnej sieci 300 tys. klientów usług telefonicznych, 276 tys. użytkowników internetu i 165 tys. abonentów telewizji. Aby to osiągnąć, światłowody Dialogu muszą być dostępne w 600-650 tys. mieszkań. Prezes Mazurkiewicz podkreśla, że najpoważniejszymi konkurentami Dialogu w zdobywaniu rynku nie będzie ani Telekomunikacja Polska (inwestycje w sieć nowej generacji uzależnia od gwarancji ze strony rządu i regulatora), ani Netia (największy operator alternatywny, chce się rozwijać z wykorzystaniem sieci dostępowej TP), ale lokalne telewizje kablowe.