statystyki

Śmiertelne amerykańskie hobby

autor: Peter Szewczyk06.11.2017, 07:58; Aktualizacja: 06.11.2017, 11:51
Poza poglądami za ograniczeniem dostępu do broni przemawiają także badania naukowe: mniej broni palnej to mniej przypadkowych ofiar

Poza poglądami za ograniczeniem dostępu do broni przemawiają także badania naukowe: mniej broni palnej to mniej przypadkowych ofiarźródło: ShutterStock

 Stany Zjednoczone mają problem z bronią palną, o czym raz na jakiś czas przypomina kilka lub kilkadziesiąt ofiar strzelaniny w miejscu publicznym. Kiedy po raz czternasty Barack Obama składał kondolencje rodzinom ofiar masowych strzelanin, nazwał to w mediach „smutną rutyną” swojej pracy.

Mimo dramatycznych okoliczności i kolosalnej liczby ofiar w USA nie ogranicza się dostępu do broni, a sama debata nad zmianą prawa jest tłumiona przez stowarzyszenia reprezentujące wielomiliardową branżę handlu bronią i miliony osób, dla których broń jest pasją. Czy w Ameryce da się skutecznie podjąć dyskusję nad czymś, co przynosi zysk?

Rocznie w strzelaninach ginie ponad 30 tys. Amerykanów. Po każdej tragedii temat ograniczenia dostępności do broni wraca do Waszyngtonu i zawsze propozycje zmian przegrywają z ludźmi, którzy uważają prawo swobodnego dostępu do broni palnej za święte. Jest to przecież ukochana druga poprawka do konstytucji, czyli jedno zdanie z  1791 r.: gwarancja „prawa do posiadania i noszenia broni”. Poza tym jest to również uwielbiane przez miliony Amerykanów hobby. Sektor produkujący broń palną i amunicję konsumencką jest wyceniany na 13,5 mld dol., co roku osiągając zysk rzędu 1,5 mld dol. (te statystyki nie obejmują np. wojska, policji itp.). Największym sprzedawcą broni w Stanach jest... Wal-Mart, a co weekend w Ameryce odbywa się ponad 100 targów broni palnej, tzw. gun shows.

Pomimo tak szerokiej dostępności broni, szczególnie w niektórych stanach, legalnie ma ją tylko 1 3 m ln Amerykanów (inna sprawa, że policjantów w USA jest 1 0 r azy mniej). W praktyce połowa broni należy do 3 proc. populacji, a większość Amerykanów nie ma żadnej broni. Dlatego w sondażach opinii większość Amerykanów popiera ograniczenie dostępu do broni.


Pozostało 71% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze FB:

Komentarze (6)

  • olo(2017-11-06 22:54) Zgłoś naruszenie 32

    To nie jest hobby to jest oznaka wolności, Polacy też powinni posiadać broń i muszą posiadać. Wtedy jak to się stanie powiem że Polska jest wolna i niepodległa

    Odpowiedz
  • Przedrzeczny(2017-11-06 18:38) Zgłoś naruszenie 20

    "... legalnie ma ją tylko 13 mln Amerykanów (inna sprawa, że policjantów w USA jest 10 razy mniej)..." Co ma liczba posiadaczy broni do liczby policjantów (czyżby chodziło o idealną proporcję 1 : 1), a do tego policjantów jest 10 razy mniej... MNIEJ OD CZEGO? Od konduktorów, pastorów, grzybów w lesie? Who is Peter Szewczyk? A foreigner? Lingustically handicapped Polish journalist?

    Odpowiedz
  • w(2017-11-07 07:46) Zgłoś naruszenie 10

    dla nich to prawo jest święte, tak jak prawo do własności, u nas przez okres PRL to prawo zostało mentalnie wyprane z mózgów obywateli... w stanach każdy wie z czym się wiąże ryzyko wejścia na czyjąś posesję... u nas przestępca pozwie cięjak coś mu się jeszcze stanie w trakcie włamania do twojego mieszkania....

    Odpowiedz
  • rr(2017-11-07 06:44) Zgłoś naruszenie 00

    Europejczycy mają to samo z samochodami.

    Odpowiedz
  • Carlos(2017-11-07 08:31) Zgłoś naruszenie 00

    Adolf Hitler powiedział: "Najgłupszą rzeczą jaką moglibyśmy zrobić, byłoby pozwolenie rządzonym społeczeństwom na posiadanie broni” Wydaje się że nasi przywódce myślą podobnie, przez cały PRL tak było i nadal tak jest. Bo wtedy można społeczeństwo stłamsić, bo w razie czego to z czym wyjdzie przeciw wojsku, z kosami? Obecna władza nadal ma chyba zakorzenione myślenie homo sovieticusa. Trzeba ich przekonać że broń w rękach prawych obywateli to nic złego. W Ameryce są gangi, przestępczość i handel narkotykami na skalę o jakiej się u nas nie śniło i wiele zabójstw to ich porachunki. Wiele z tych strzelanin pochodzi z broni nielegalnej więc nie demonizuj panie redaktorze.

    Odpowiedz
  • StAAbrA(2017-11-06 17:36) Zgłoś naruszenie 01

    W każdym ludzkim zbiorze , mądrzejszych , jest znikoma mniejszość ... Oczywiście POmijam zbiór łańcuchowych przebierańców ... Ci akurat , to licencję posiadają . Na UB . Pardon , na UM .

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane