W co drugą niedzielę nie zrobisz zakupów przez aplikację mobilną, a nawet nie ściągniesz e-booka. Wszystko przez lukę w projekcie ustawy o ograniczeniu handlu.



Obywatelski projekt ustawy o ograniczeniu handlu w niedzielę zakładał, że tego dnia sprzedaż miałaby być zakazana również przez internet. Wyjątek przewidziano jedynie dla towarów, które nie powstały „w efekcie działalności produkcyjnej”. Podczas prac podkomisji sejmowej posłowie doszli do wniosku, że sprzedaż w sieci powinna być jednak dozwolona, o ile odbywa się w sposób zautomatyzowany. Dlatego też art. 6 ust. 1 pkt 18 przewiduje, że zakaz nie obowiązuje „w sklepach internetowych i na platformach internetowych, jeżeli sprzedaż ma charakter zautomatyzowany”.