Największą wartością tej książki jest to, że udało się wreszcie znaleźć formułę wydawniczą, która uczyni rozbuchane myśli Grzegorza W. Kołodki bardziej użytecznymi dla szerszego czytelnika.
Muszę przyznać, że nie byłem wielkim fanem poprzednich książek profesora Kołodki. Zwłaszcza tych z serii „Dokąd zmierza świat”. Drażniła w nich pompatyczność i zdecydowanie zbyt szeroko zarysowany temat. Książki Kołodki były klasycznym łapaniem za ogon wszystkich srok naraz. Autor próbował w nich zmieścić odpowiedź na tak wiele pytań i wątpliwości, że czytelnik zostawał po nich z dziwnym poczuciem pustki. No dobrze, wszystko pięknie. Ale co właściwie ma z tego wynikać?!
„Nowy pragmatyzm kontra nowy nacjonalizm” jest jednak inny. Kołodce, który jak wiadomo do najskromniejszych osób świata nie należy, dobrze zrobiło, że musiał tu podzielić się sceną z kimś innym. W roli stawiającego ramy spienionym potokom myśli byłego wicepremiera wystąpił profesor Andrzej K. Koźmiński. Który akurat gawędzić o sprawach poważnych potrafi jak mało kto. A na dodatek osiągnął już tyle, że nic nikomu udowadniać nie musi. Duet GWK–AKK sprawdza się więc tutaj bardzo dobrze. A cichą bohaterką tej książki jest Ewa Barlik z Akademii Leona Koźmińskiego (kiedyś dziennikarka ekonomiczna), która tę rozmowę zredagowała tak, że czyta się ją bardzo dobrze.