10 mld zł to roszczenia zagranicznych firm wobec Polski w 11 postępowaniach toczących się na mocy dwustronnych umów o ochronie inwestycji (BIT). Może być ich więcej.
Polska od ponad roku szykuje się do rozwiązania wszystkich umów o wzajemnym popieraniu i ochronie inwestycji (z ang. BIT – Bilateral Investment Treaty), które zawarliśmy z krajami Unii. Rekomenduje to Komisja Europejska. Celem rządu jest jednak wypowiedzenie ich za zgodą naszych partnerów. Jak informuje nas Ministerstwo Rozwoju, na polubowne rozwiązanie BIT-ów zgodziły się Dania, Rumunia, Czechy, Estonia i Łotwa. Wszystkich umów o wzajemnej ochronie inwestycji mamy ok. 60, ale tych, które zawieraliśmy poza UE, rząd nie zamierza na razie ruszać, a nawet negocjuje nowe – np. z Etiopią.
Prokuratoria Generalna RP podliczyła, ile toczy się spraw arbitrażowych dotyczących Polski. Jedenaście. Dwunastą wniosła właśnie firma Invenergy. Mogą być następne, bo choć często spory dotyczą inwestorów spoza UE, to wielu z nich rejestruje w krajach Unii swoje firmy córki.