statystyki

Wojna o talerz, czyli jak Czesi brzydzą się polskiego jedzenia

autor: Klara Klinger, Patrycja Otto, Emilia Świętochowska28.09.2017, 07:37; Aktualizacja: 28.09.2017, 08:04
Z powodu licznych skarg od konsumentów z państw Grupy Wyszehradzkiej, zwłaszcza Słowacji i Czech, Komisja Europejska przygotowała właśnie wytyczne dla krajowych organów na temat skutecznego egzekwowania unijnych regulacji dotyczących jakości jedzenia.

Z powodu licznych skarg od konsumentów z państw Grupy Wyszehradzkiej, zwłaszcza Słowacji i Czech, Komisja Europejska przygotowała właśnie wytyczne dla krajowych organów na temat skutecznego egzekwowania unijnych regulacji dotyczących jakości jedzenia.źródło: ShutterStock

Producenci apelują o pomoc. Ich zdaniem sprawą powinien zająć się nie tylko nasz rząd, ale też Komisja Europejska.

Ubiegły rok przyniósł zahamowanie dynamicznego wzrostu eksportu żywności do Czech. Sprzedaż zmalała o 0,4 proc., do 1,6 mld euro. W I półroczu br. trend spadkowy nabrał tempa: eksport zmalał o ponad 9,7 proc., do 620,7 mln euro. To problem dla polskich producentów. Tym bardziej że Czechy to obecnie trzeci największy odbiorca polskiego jedzenia – po Niemczech i Wielkiej Brytanii.

Eksperci zauważają, że powodem może być negatywna kampania wymierzona w naszą żywność. – Trwa nieprzerwanie już od kilku lat, a w ostatnim czasie przybrała na sile. Wcześniej miała wymiar czysto medialny. Od pewnego czasu natomiast włączyły się w nią rządowe służby kontroli żywności, które do czeskich sklepów wchodzą z listą polskich towarów. Z półek wybierają tylko te z kończącą się datą ważności, by potem w internecie ogłosić ich złą jakość – zauważa Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności.

Kampanię rozpoczął Andrej Babiš, były minister finansów, a zarazem właściciel koncernu Agrofert. Już w 2013 r. podczas jednego z telewizyjnych programów odmówił spróbowania polskiej kiełbasy – mówiąc „nie jem tego waszego gówna”. Dla niego polskie produkty spożywcze to bezpośrednia konkurencja – Agrofert jest liderem w sprzedaży drobiu i jajek na czeskim rynku. W tym czasie w mediach huczało o skandalu z solą drogową wykrytą w polskim jedzeniu. Co prawda – jak pisał w połowie września dziennik Hospodářské Noviny – polska sól nikogo nie zabiła (w odróżnieniu od czeskiego alkoholu z metanolem, który spowodował zgony kilkorga Polaków), ale przysłużyła się do szkalowania polskich produktów spożywczych. Do walki aktywnie włączyły się tabloidy, czeski Blesk dawał na przykład rady, jak sprawdzić kraj pochodzenia produktu i uniknąć tych z Polski.


Pozostało 70% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (5)

  • Zdzicho Wendzonka z targowiska(2017-09-28 09:41) Zgłoś naruszenie 40

    czeskiego alkoholu z metanolem, który spowodował zgony kilkorga Polaków

    Odpowiedz
  • U nich polskie jedzenie(2017-09-28 09:09) Zgłoś naruszenie 10

    to jak rumuńska kiełbasa... tak się ubiło w tych Naszych głowach że ciężko zmienić zakorzenione uprzedzenia

    Odpowiedz
  • ???(2017-09-28 09:34) Zgłoś naruszenie 10

    bo Czesi jedzą tylko piwo. Mój znajomy opowiadał mi że tam mozna zrobić wszystko i Oni się nie ruszą ,ale tylko jedno,zabrać Im piwo i wojna.

    Odpowiedz
  • Honza(2017-10-01 23:09) Zgłoś naruszenie 00

    Ale piszą tu bzdury chyba jest na odwrót jestem tam bafdzo często i staram śie tam nie stołować

    Odpowiedz
  • wolf(2017-09-28 18:14) Zgłoś naruszenie 00

    a mi to koło pióra lata bo i tak trzepię freda trzy razy dziennie. takie małe wyluzowanie przed otwarciem giełdy

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane