Polregio, które w zeszłym roku przewiozło prawie 103 mln podróżnych, dysponuje przestarzałym taborem, którego średni wiek przekracza 40 lat. Z powodu przekazanej w 2015 r. pomocy publicznej spółka przez wiele lat nie mogła korzystać ze środków unijnych. Przez zdezelowane składy spada konkurencyjność i spółka może stracić udziały w rynku.

Spółka CPK kupi pociągi

Resort infrastruktury wraz ze spółką CPK ma jednak pomysł na ratowanie przewoźnika. Przy ograniczeniach finansowych Polregio to właśnie podmiot przygotowujący nowe lotnisko ma przejąć ciężar zakupu taboru, który będzie wykorzystywany przez operatora. Jednym z zadań spółki CPK jest stworzenie parku taborowego, w którego skład wejdą pociągi wynajmowane różnym przewoźnikom. Pierwotnie miały to być składy przeznaczone do obsługi igreka, linii dużych prędkości, która do 2035 r. ma połączyć Warszawę z Wrocławiem i Poznaniem. Według ostatnich planów nacisk w większym stopniu ma być stawiany na pociągi regionalne i tzw. regioekspresy.

Wiceminister infrastruktury Maciej Lasek przyznaje, że Polregio i marszałkowie województw kupują zwykle najwyżej kilka pociągów, bo na więcej nie mają pieniędzy. W ramach poolu taborowego spółka CPK będzie mogła kupić o wiele więcej składów i dzięki temu uzyskać znacznie niższą cenę jednostkową za pojazd. – Potem będą one wynajmowane różnym przewoźnikom, w tym największemu przewoźnikowi regionalnemu – mówi Lasek. Piotr Rachwalski, wiceprezes CPK, przyznaje, że spotyka się z zarządem Polregio i zna skalę potrzeb przewoźnika. – Sięgają setek pojazdów. Przewoźnik musi w ciągu kilku lat wycofać wysłużone pociągi EN57, bo ich modernizacja nie będzie opłacalna – mówi.

Jak szybko pojadą pociągi?

Zaznacza, że trwają jeszcze analizy, do jakiej prędkości będą przystosowane składy, które będą użyczane przede wszystkim Polregio. Rozważana jest szybkość 160 lub 200 km/h. – Wydaje się, że powinno się postawić na wyższe parametry, bo to nie będzie duża różnica w cenie. Prędkość 160 km/h to raczej standard lat 80. i 90., a przecież pociągi kupuje się przynajmniej na 30 lat – zaznacza. Nieco szybsze składy będą mogły być w części wykorzystywane na linii igrek. Dzięki temu powstaną szybkie połączenia regionalne, które obsłużą kursy dojazdowe do większych miast: Łodzi, Poznania, Warszawy czy Wrocławia. Rozważane są połączenia z Kalisza przez Poznań do Piły i Szczecina czy ze Skierniewic do Łodzi i Warszawy. Kupowane pociągi będą dwusystemowe, czyli przystosowane nie tylko do napięcia 3 kV, ale także do 25 kV, bo taki prąd będzie w sieci na linii igrek. Wymóg dwusystemowości podraża zakupy pojazdów o 2–3 proc.

Rachwalski przyznaje, że kupowane w ramach poolu pociągi będą mogły jeździć także poza igrekiem. Zakupem taboru zajmie się powstająca właśnie spółka-córka CPK. Jako pierwszy, jeszcze w tym roku, zostanie ogłoszony przetarg na aeroekspresy, które w 2032 r. zaczną kursować na trasie Warszawa–lotnisko–Łódź. W kolejnym etapie będą kupowane składy na inne trasy regionalne. Ich dostawy można się spodziewać w latach 30. Pieniądze na zakup składów w dużej mierze będą pochodzić z banków i funduszy inwestycyjnych. Będą spłacane głównie dzięki opłatom za wynajem od przewoźników. Tymczasem Polregio ogłosiło nieduży przetarg na zakup sześciu pociągów elektrycznych z możliwością rozszerzenia o 16 pojazdów. Wielkość zamówienia będzie zależna od wielkości dofinansowania z funduszy UE.