W 2025 roku Lotnisko Chopina po raz kolejny pobiło rekord liczby obsłużonych podróżnych. Wzrosła ona o ponad 13 proc. i nieznacznie przebiła 24 mln podróżnych. Władze Polskich Portów Lotniczych przyznają, że przepustowość lotniska jest już na wyczerpaniu. Pewne wzrosty są jeszcze możliwe, ale nie tak duże. – W kolejnych trzech latach trzeba się spodziewać już wyłącznie jednocyfrowych wzrostów. W 2026 r. spodziewamy się ok. 25,2 mln pasażerów – mówi wiceprezes PPL Marcin Danił. Władze przedsiębiorstwa mówią, że sloty w tzw. falach przylotowo-odlotowych są już praktycznie w 100 proc. wykorzystane. Jakieś wolne „okienka” da się znaleźć wyłącznie między tymi szczytami przewozowymi. Te pory teraz chętniej wypełniają tanie linie lotnicze, którym tak bardzo nie zależy, by latać w porach największego ruch. Te ostatnie w dużej mierze wykorzystywane są do dowożenia pasażerów do lotów dłuższych- zarówno na Okęcie jak i dalej w innych częściach Europy. Tani przewoźnicy skupiają się zaś na rejsach „point to point” po Starym Kontynencie.
Kiedy zacznie się rozbudowa lotniska na Okęciu?
Żeby zaspokoić rosnący popyt PPL od blisko dwóch lat przygotowuje się do rozbudowy terminala na Okęciu. Wcześniej z tego wariantu zrezygnował poprzedni rząd, który dążył do jak najszybszego otwarcia nowego lotniska w Baranowie. Nowe władze po kilku miesiącach rządów uznały jednak, że budowa nowego portu jest konieczna. Jednak za zupełnie nierealny uznały harmonogram rządu PiS, w którym zakładano, że CPK zacznie działać już w 2028 r. Teraz mówi się, że przedsięwzięcie o nowej nazwie Port Polska zostanie ukończone w 2032 r. Stąd konieczność rozbudowy Okęcia.
W tym przypadku harmonogramy też jednak stają się bardzo napięte. PPL założył, że powiększony terminal na Okęciu zacznie działać wiosną 2029 roku. Na razie z powodu odwołań konkurentów opóźnił się wybór projektanta rozbudowy. W konsekwencji opóźni się też wybór wykonawcy robót. Jeszcze w czerwcu zeszłego roku szef PPL Łukasz Chaberski w rozmowie z DGP zakładał, że zostanie on wyłoniony w 2026 roku. Według obecnych założeń dojdzie do tego w pierwszym kwartale 2027 roku.
Kiedy będzie gotowy powiększony terminal na lotnisku?
Rozbudowa zakłada, że powierzchnia terminala zostanie zwiększona o 15 proc. Wydłużony zostanie przed wszystkim tzw. pirs południowy, co niestety będzie się też wiązać z koniecznością dłuższego dojścia do wybranych bramek wyjściowych do samolotów. Przebudowana zostanie także północna część terminala, gdzie m.in. trzeba wygenerować większą przestrzeń dla wylatujących do krajów spoza strefy Schengen. Na płytach zwiększy się także liczba miejsc postojów dla samolotów. W przypadku maszyn wąskokadłubowych założono wzrost z 62 do 83 a w przypadku szerokokadłubowych z 15 do 24. Mimo opóźnień PPL wciąż zakłada, że rozbudowany port zacznie działać wiosną 2029 roku. Wtedy jego przepustowość wzrośnie do 30 mln pasażerów rocznie.
Jednocześnie PPL chce by część przewoźników zwiększała liczba połączeń na okolicznych lotniskach – w Modlinie i Radomiu. W przypadku tego pierwszego portu PPL chce zwiększyć udział własnościowy z obecnych 27 proc. do minimum 50 proc i jednej akcji. Wtedy przedsiębiorstwo miałoby decydujący wpływ na zarządzanie lotniskiem.
W przypadku portu w Radomiu, którego PPL jest całkowitym udziałowcem, celem jest rozruszanie przewozów i ograniczenie strat. Przewoźnicy i podróżni wciąż nie mogą się przekonać do tej lokalizacji. W 2025 roku z usług radomskiego lotniska skorzystało tylko 95 tys. pasażerów, co oznaczało 15 procentowy spadek względem poprzedniego roku.
Władze PPL rozważają zmniejszenie tamtejszego terminalu, który zbudowano dla obsługi aż 3 mln pasażerów rocznie.
W zeszłym roku wiceminister infrastruktury Maciej Lasek zapowiadał prace nad tzw. administracyjnym podziałem ruchu, który oznaczałby przymusowe przeniesienie części ruchu lotniczego z Okęcia do Radomia. Teraz okazuje się jednak, że prace nad tym rozwiązaniem utknęły w resorcie. Administracyjny podział ruchu to pomysł możliwy do zastosowania w Unii Europejskiej ale w praktyce jest on trudny do zrealizowania. W efekcie udało się go wdrożyć w pojedynczych lokalizacjach.
Co powstanie na Lotnisku Chopina po przeniesieniu ruchu do Baranowa?
PPL tymczasem zapowiada inne nowości na Okęciu w najbliższym czasie. M.in. chce wymienić urządzenia do skanowania bagażu. To sprawi, że podróżni nie będą musieli każdorazowo wyjmować z walizek płynów i elektroniki. Rozbudowane zostaną także parkingi. Liczba miejsc postojowych tuż przy lotnisku ma się zwiększyć z obecnych 4,4 tys. do ponad 12 tys. Parkingi są często dla portów lotniczych źródłem dodatkowego, sporego zarobku. Niedobór miejsc przy lotnisku Okęciu sprawił jednak, że w okolicach portu jak grzyby po deszczu zaczęły pojawiać się prywatne parkingi, które oferują podróżnym postój auta i dowóz busami pod terminal.
Tymczasem rozkręca się dyskusja na temat sposobów wykorzystania terenów na Okęciu po oddaniu lotniska w Baranowie. Jest pewne, że cały ruch pasażerski zostanie przeniesiony do nowego portu. W południowo-zachodniej części Okęcia zostaną służby Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, którzy stąd dalej będą zarządzać ruchem nad całą Polską. Ogromna większość terenu będzie mogła jednak zmienić przeznaczenie. PPL rozpoczął rozmowy z miastem na ten temat. Wicemister Maciej Lasek mówi, że obecne budynki terminala mogą być przeznaczone np. centrum wystawiennicze. Widzi też tam miejsce na tzw. kampus nowych technologii, który byłby rozwinięciem funkcji związanej produkcją dla przemysłu lotniczego, która teraz jest zlokalizowana w zachodniej części tego terenu. Lasek zakłada jednak, że przeznaczenie tego terenu może być wielorakie.