Jakie są największe ryzyka, z jakimi spotykają się strony podpisujące PPA, a więc umowy dostawy energii elektrycznej z OZE oraz jej korporacyjną odmianę?

Najważniejsze ryzyka wynikają z samej specyfiki produktu, nie z umowy. Tę ostatnią można przecież renegocjować. Decydujące znaczenie ma to, jak dopasowaliśmy swój profil zużycia do profilu produkcyjnego wytwórcy czyli farmy fotowoltaicznej bądź wiatrowej. Jeśli czas największego zużycia energii przez odbiorcę będzie mocno rozbieżny z tym, kiedy pracuje instalacja OZE, powstaną nadwyżki bądź niedobory energii w ramach kontraktu. To zdecydowanie największe ryzyko, które może być odzwierciedlone w cenie, jaką odbiorca będzie musiał zapłacić w ramach kontraktu.

Proszę wytłumaczyć, jakie mogą być konsekwencje dla odbiorcy, który zużyje więcej lub mniej energii niż zakładała umowa PPA?

Jeśli zostało wyprodukowane więcej energii, niż zużył odbiorca, w stosunku do tego, co zakładała umowa PPA, trzeba zagospodarować tę nadwyżkę. Jeśli natomiast zużycie okaże się wyższe – trzeba pokryć dodatkowe zapotrzebowanie.

W praktyce oznacza to, sprzedaż nadwyżek lub dokupienie energii na Towarowej Giełdzie Energii. Najistotniejsza w tym przypadku jest trudna do przewidzenia różnica ceny energii kontraktowanej w momencie podpisania umowy z tą, którą dokupujemy na rynku, jeśli odbiorca zużyje jej więcej. Może on być zobligowany do pokrycia różnicy na rzecz wytwórcy.

W grę wchodzi też inna sytuacja: jeśli odbiorca umówił się z nami, że kupi energię w określonej cenie i zachce ją sprzedać, a warunki na giełdzie będą sprzyjające, zrobi to z zyskiem. Nie rekomendujemy jednak ponoszenia takiego ryzyka. Polecamy, by dopasować profil zużycia do profilu produkcji instalacji OZE.

MECHANIZMY W UMOWACH PPA

Jakie są najważniejsze czynniki, które firmy powinny wziąć pod uwagę przy podejmowaniu decyzji o podpisaniu umowy PPA?

Najważniejsze jest to, aby sprawdzić, czy umowa zakłada wykorzystanie mechanizmu take or pay czy take or sell. W Polsce mechanizm take or pay nie jest obecnie najpopularniejszy w umowach PPA. Polega on na tym, że odbiorca musi zapłacić za to, co kupił, bez względu na to, czy producent będzie dalej odsprzedawał energię czy nie. Koszt wyprodukowanej energii w tym układzie jest zawsze kosztem po stronie odbiorcy. I taki zapis jest dla niego niekorzystny.

W E.ON Polska stosujemy mechanizm take or sell, zgodnie z którym nadwyżki energii są sprzedawane, a odbiorca w tym przypadku odpowiedzialny jest jedynie za różnicę w cenie, zarówno na minus, jak i na plus. Jednak bez względu na to, jaki mechanizm znajdzie się w umowie, klient ze swojej strony może wcześniej odpowiednio zbadać i przygotować własny profil zużycia.

Oznacza to stałe monitorowanie, kiedy potrzebuje najwięcej energii, odpowiednie planowanie, a także dostosowanie produkcji bądź godzin otwarcia przedsiębiorstwa. Inaczej trzeba się liczyć z nadwyżkami bądź niedoborami energii.

Jakie błędy najczęściej popełniają polskie firmy przy zawieraniu umów PPA i jak się ich ustrzec?

Przede wszystkim odbiorcy powinni unikać mechanizmu take or pay, w ramach którego klient nie bierze udziału w odsprzedaży niezużytego przez siebie wolumenu energii, a i tak za nią płaci. Kolejnym błędem jest skupianie się przede wszystkim na wynegocjowaniu jak najniższej ceny zamiast na ustaleniu rzeczywistego wolumenu energii, jaki odbiorca jest w stanie zużyć. Jeśli cena jest najważniejsza, firmy mają skłonność do kontraktowania większych wolumenów, niż faktycznie potrzebują. Przy kontraktowaniu trzeba brać pod uwagę pogodę, rodzaj zielonej energii (ze słońca, wiatru bądź biomasy) po to, aby nie doprowadzać do różnic między profilem zużycia a profilem produkcji.

Czy odbiorcy przemysłowi powinny szukać sposobów na zwiększenie produkcji w okresach zwiększonego wytwarzania energii z OZE, by jak najlepiej wykorzystać zakontraktowane w umowie PPA ilości?

Tak, ale pamiętajmy, że rozwiązania takie mają swoje ograniczenia. Możliwości danych zakładów bądź linii produkcyjnych są ściśle określone. Nie można ich całkowicie przerzucać na te okresy w ciągu doby, kiedy jest najwięcej taniej energii. Natomiast warto spróbować dopasować się w maksymalnym możliwym stopniu. Cena energii powinna być elementem, który trzeba uwzględniać we wszystkich planach dotyczących działania przedsiębiorstw, zwłaszcza w przypadku odbiorców przemysłowych i energochłonnych.

Kontraktowanie energii z OZE w modelu PPA – gdzie powstaje ryzyko i jak je kontrolować
ikona lupy />
Kontraktowanie energii z OZE w modelu PPA – gdzie powstaje ryzyko i jak je kontrolować / Materiały prasowe

ZNACZENIE MAGAZYNÓW ENERGII

Czy w takim razie odbiorcy biznesowi powinni rozważyć inwestycje we własne magazyny energii, by korzystać z taniej zielonej energii, której nie mogą wykorzystać od razu, kiedy jest ona produkowana?

Inwestowanie we wszelkiego rodzaju instalacje czy sposoby magazynowania energii, tak, żeby mogła być ona wykorzystana wtedy, kiedy na rynku obowiązują wysokie ceny, jest jak najbardziej przyszłościowym rozwiązaniem, również z punktu widzenia czystości energii, bo wtedy zmniejszamy zapotrzebowanie na energię produkowaną w źródłach konwencjonalnych. Jednak jest to uzależnione od możliwości finansowych danego przedsiębiorstwa. Magazyny energii wciąż nie są tanim rozwiązaniem, dlatego jeszcze nie dla każdej firmy będzie to właściwa droga.

Umowy PPA odgrywają coraz większą rolę w procesie dekarbonizacji przedsiębiorstw i budowaniu stabilnych modeli zarządzania energią. To właśnie takie, długofalowe podejście do transformacji energetycznej promuje E.ON Polska, m.in. poprzez konkurs „Siła Transformacji”. Wyróżnia on firmy skutecznie wdrażające rozwiązania oparte na zielonej energii i efektywności energetycznej.

Rozmawiał Michał Perzyński