Liderami spadków w czwartek były Orlen i KGHM. Akcje paliwowo-energetycznego koncernu i jednego z czołowych producentów miedzi na świecie spadły 7,1 proc. i 4,8 proc., odpowiednio. W zeszłym roku Orlen i KGHM były liderami hossy. Kursy obu firm wzrosły po ponad 100 proc. w poprzednich 12 miesiącach.

GPW: koniec rajdu świętego Mikołaja

- Dzisiejsza sesja kończy rajd św. Mikołaja, w trakcie którego notowania rosły niemal bez przerwy. To może być początek większej przeceny na GPW – ocenia Sobiesław Kozłowski, dyrektor działu analiz i doradztwa w Noble Securities. "Rajd św. Mikołaja" to sezonowa anomalia polegająca na wyjątkowo korzystnym zachowaniu rynków akcji na przełomie roku. W klasycznej wersji efekt ten obejmuje 5 ostatnich sesji w danym roku i dwie pierwsze w kolejnym. Tym razem jednak niemal nieprzerwany wzrost kursów na GPW rozpoczął się już na początku grudnia. Z 17 sesji poprzedzających czwartkowe notowania WIG 15 zakończył wzrostem wartości, dochodząc w środę do najwyższego w historii poziomu 122 425,03 pkt. Rok 2025 indeks, obrazujący poziom notowań na szerokim rynku akcji, zakończył wzrostem 47,3 proc. To najlepszy wynik od 1996 roku. - Na wyprzedaż wpływa rosnące napięcie wokół Grenlandii. Spadek kursów na GPW jest odbiciem rosnącej premii za posiadanie ryzykownych aktywów, której domagają się inwestorzy w obecnej sytuacji. Nie byłbym też zdziwiony, gdyby na rynku walutowym doszło do zmiany trendu, zgodnie z którym dolar tracił na wartości przez niemal cały 2025 rok – dodaje Kozłowski.

Po pojmaniu przez Stany Zjednoczone prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro media spekulują, że następnym celem Donalda Trumpa będzie przejęcie kontroli nad należącą do Danii Grenlandią. Amerykański prezydent już w trakcie swojej pierwszej kadencji (2017-2021) nie ukrywał, że USA są zainteresowane należącą do Danii wyspą. Obecnie Donald Trump określa Grenlandię jako kluczową dla bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych.

Według Sobiesława Kozłowskiego, w tej sytuacji to Europa jest pod presją, co może przełożyć się na spadek wartości euro do dolara. W zeszłym roku kurs euro w dolarach poszedł w górę o 13 proc., przekraczając pod koniec roku poziom 1,19 po raz pierwszy od czterech lat. Słabość amerykańskiej waluty była jednym z głównych czynników napędzających wzrost kursów w grupie rynków wschodzących, do których zalicza się warszawska GPW. Ostatni raz indeks WIG zakończył sesję ponad dwuprocentowym spadkiem w ostatniej dekadzie sierpnia zeszłego roku.

DAX przekroczył 25 tys. punktów

Wzrostowi WIG na pierwszych sesjach nowego roku sprzyjała dobra koniunktura na największych europejskich rynkach akcji. Na początku stycznia niemiecki DAX po raz pierwszy w historii przekroczył 25 tys. pkt. Wzrost kursów napędzają spółki przemysłowe. Niemal 9 proc. podrożały w tym roku akcje Airbusa, który jest notowany na poziomach zbliżonych do historycznego maksimum. W ostatnich latach europejski producent samolotów wygrywał konkurencję z pogrążonym w problemach Boeingiem. Kurs akcji rósł nieprzerwanie przez trzy poprzednie lata. Pod koniec poprzedniego roku chińskie linie Air China poinformowały o złożeniu zamówienia na 60 samolotów A320Neo o wartości 9,5 mld dolarów. Napięcie między Waszyngtonem i Pekinem sprawia, że Boeing stracił rynek chiński, na czym korzysta Airbus.

Ale także amerykański gigant stopniowo wychodzi z problemów i nie narzeka na brak nowych zamówień z innych państw. Dobra koniunktura w branży lotniczej przekłada się na zwyżkę kursów wchodzących w skład DAX akcji spółki MTU Aero Engines (+11 proc. w tym roku), która dostarcza kluczowe komponenty do silników lotniczych.

Na początku roku inwestorzy przypomnieli sobie także o Rheinmetall, którego akcje podrożały od ostatniej sesji grudnia ponad 15 proc. Czołowy niemiecki koncern zbrojeniowy jest postrzegany jako główny beneficjent planowanego na ten rok zwiększenia wydatków na obronność ze strony niemieckiego rządu. Na koniec 2021 roku akcje Rheinmetall kosztowały 83 euro. Jednak po agresji Rosji na Ukrainę ich cena wystrzeliła i obecnie przekracza 1800 euro.

- Głównym sektorem napędzającym wzrost kursów w Europie w zeszłym roku były banki. Można mieć wątpliwości, czy po ostatnich zwyżkach inwestorzy wciąż będą je kupować. Dlatego uważam, że pierwsze miesiące nowego roku mogą być trudniejsze na europejskich rynkach akcji. Lepiej, także na GPW, powinno być w drugiej połowie roku, gdy zwiększone wydatki fiskalne niemieckiego rządu powinny doprowadzić do ożywienia w przemyśle – mówi Sobiesław Kozłowski.

Rekordy na europejskich giełdach

Na początku roku najwyższe wartości w historii osiągnęły między innymi indeksy giełd w Londynie czy Madrycie. Indeks Euro Stoxx 600, obejmujący najważniejsze firmy notowane na europejskich rynkach akcji, po raz pierwszy przekroczył wartość 600 pkt.

Część blasku odzyskał między innymi duński Novo Nordisk, którego akcje podrożały o 11 proc. od ostatniej sesji grudnia. Specjalizująca się w lekach na cukrzycę i otyłość, spółka jeszcze w w 2024 roku liderem pod względem wartości rynkowej wśród firm notowanych na europejskich rynkach. Jednak rosnąca konkurencja ze strony amerykańskich koncernów i nietrafione inwestycje w rozwój nowych leków, za które stanowiskiem zapłacił prezes Lars Fruergaard Jørgensen, spowodowały, że przez ostatnie 12 miesięcy akcje Novo Nordisk straciły 40 proc. wartości. Nadzieję na lepsze czasy dla firmy wlała w serca inwestorów informacja o dopuszczeniu do stosowania w USA flagowego leku na odchudzanie Wegovy w postaci przyjmowanej raz dziennie tabletki. Dotychczas Wegovy dostępny był na amerykańskim rynku jedynie w zastrzykach.