Styczeń oczekiwany jest na rynku kapitałowym z nadzieją. Wiąże się to z wiarą w efekt stycznia, który wyprowadzi ceny akcji i indeksy na wyższe poziomy. Zazwyczaj występowanie efektu stycznia upatruje się w realizacji nowych strategii inwestycyjnych przez inwestorów instytucjonalnych. Inwestorzy instytucjonalni zamykają pozycje przed końcem roku, ale już na początku stycznia dokonują ponownej alokacji aktywów i dokonują zakupów w sposób istotny, uzupełniając swoje portfele inwestycyjne.

Tyle teoria i wiara, że efekt stycznia występuje na rynku giełdowym. Przeprowadzono wiele badań i analiz, wykazując, że efekt jest i już. Przeprowadziliśmy krótką analizę statystyczną poświęconą polskiemu rynkowi kapitałowemu. Za punkt odniesienia przyjmijmy indeks szerokiego rynku WIG. Przyjmijmy założenie, że kupujemy koszyk WIG na ostatniej sesji starego roku i sprzedajemy na ostatniej sesji stycznia roku następnego. W wyniku przeprowadzonych obliczeń otrzymaliśmy następujące stopy zwrotu reprezentujące rentowności dla stycznia danego roku: styczeń 1992 roku (+2 proc.), styczeń 1993 roku (+0,9 proc.), styczeń 1994 roku (+35,7 proc.), styczeń 1995 roku (-17,7 proc.), styczeń 1996 roku (+37,3 proc.), styczeń 1997 roku (+12,3 proc.), styczeń 1998 roku (-0,5 proc.), styczeń 1999 roku (+13,9 proc.), styczeń 2000 roku (+7,3 proc.), styczeń 2001 roku (-1,4 proc.), styczeń 2002 roku (+15,4 proc.), styczeń 2003 roku (-3,6 proc.), styczeń 2004 roku (+5,4 proc.), styczeń 2005 roku (+24,8 proc.), styczeń 2006 roku (+6,4 proc.), styczeń 2007 roku (+8,2 proc.), styczeń 2008 roku (-14,2 proc.)

Średnia stopa zwrotu dla siedemnastu styczni wyniosła 7,8 proc., co potwierdza, że statystycznie efekt stycznia występuje i generuje dodatnią stopę zwrotu. W pięciu przypadkach w okresie stycznia wystąpiła jednak ujemna stopa zwrotu, a w 12 przypadkach wystąpiła dodatnia stopa zwrotu. Można więc dokonać uogólnienia i stwierdzić, że strategia bazująca na efekcie stycznia z prawdopodobieństwem 70,6 proc. może przynieść 7,8 proc. zwrotu z zainwestowanego kapitału. Nasuwa się także druga obserwacja. W historii warszawskiej giełdy nie było jeszcze przypadku, aby dwa razy z rzędu styczeń przyniósł ujemne stopy zwrotu. Należy jednak pamiętać, że okres siedemnastu lat to jednak niewiele, jak na wyciąganie bardziej generalnych wskazówek odnośnie do przyjęcia konkretnej strategii inwestycyjnej.