Autopromocja

Kredyt złotowy nie jest taki zły

Maciej Bednarek, redaktor naczelny porównywarki finansowej Comperia.pl
Maciej Bednarek, redaktor naczelny porównywarki finansowej Comperia.plDGP
9 stycznia 2009

Banki ograniczyły dostęp do kredytów walutowych. Kredyt zaciągnięty w złotych może być nie tylko koniecznością, ale i dobrym interesem.

Już tylko trzy banki gotowe są udzielić kredytu hipotecznego we frankach szwajcarskich bez udziału własnego klienta: DnB Nord, Deutsche Bank PBC i Polbank EFG. Ale też stawiają warunki. DnB Nord udzieli kredytu na 100 proc. wartości nieruchomości, ale klientom o wyższych dochodach. Minimalny dochód wnioskodawców musi wynosić co najmniej 10 tys. zł. Jeżeli zarobki są niższe, bank zażąda wniesienia co najmniej 15-proc. wkładu własnego. Co więcej, trzeba mieć na ten cel gotówkę, ponieważ bank nie daje możliwości ubezpieczenia brakującego wkładu własnego. Ponadto kredytowana nieruchomość musi być zlokalizowana w największych polskich miastach lub w ich okolicach.

Więcej franków z wkładem

Kredytów frankowych z 80-proc. wskaźnikiem LTV (ang. loan to value), a więc relacji kwoty kredytu w stosunku do wartości nieruchomości, znajdziemy już znacznie więcej. Jeżeli chcemy pożyczyć 300 tys. zł, oznacza to, że z własnej kieszeni musimy wyłożyć 75 tys. zł. Dla wielu potencjalnych kredytobiorców to warunki zaporowe.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.