Niemieckie Real i Lidl oraz brytyjski Electro World to sieci, które mogą paść ofiarą przejęcia. Powodem dalszej konsolidacji będzie kryzys. PMR wcześniej szacował, że wart 217 mld zł rynek detaliczny będzie się rozwijał w tempie 5,8 proc. Teraz zapowiedział korektę.

Wzmianki o wycofywaniu się Electro World pojawiły się na jesieni 2008 roku, po tym jak ujawniono, że sieć notuje ujemny wynik operacyjny w trzech krajach - Polsce, Czechach i na Węgrzech. Z kolei Gazeta Prawna dowiedziała się, że firma zdecydowała się ostatnio na cięcia w budżecie.

- To standardowa operacja w czasach kryzysu. O tym, że sytuacja firmy jest dobra, może świadczyć to, że nie planujemy restrukturyzacji zatrudnienia - wyjaśnia Sławomir Świętochowski, dyrektor finansowy w Electro World.

Dodaje, że sieć nadal zamierza rozwijać w Polsce. Dowodem na to mają być cztery otwarcia przewidziane na ten rok. Każdy nowy market to wydatek rzędu 1 mln euro.

- Uruchomienie dwóch z nich, z powodów leżących po stronie deweloperów, może ulec przesunięciu na kolejny rok - dodaje Sławomir Świętochowski.

Na niekorzyść Electro World działa na pewno fakt, że spółka DSG International, do której należy Electro World, coraz gorzej radzi sobie również na macierzystym rynku. Powodem jest oczywiście kryzys, który w Anglii przybrał już poważne rozmiary.

Także Real, należący do niemieckiego Metro Group, i francuski Carrefour mają coraz większe kłopoty z utrzymaniem rentowności na rodzimych rynkach, co może zachęcać do ograniczania w Polsce inwestycji. Pojawiły się nawet doniesienia o tym, że Carrefour zdecydował się wstrzymać swoje projekty.

- Na pewno nie planujemy być tak aktywni na rynku inwestycyjnym, jak to miało miejsce w latach 2005-2006. Mamy jednak w planach uruchomienie kilku marketów - mówi Maria Cieślikowska z firmy Carrefour Polska, która dotychczas w kraju zainwestowała już przeszło 4 mld zł. W samym 2008 roku wydała 100 mln euro.

Także Real zaprzecza, że miałby się wycofać z Polski.

- Rentowność spółki jest dobra, dlatego nie mamy w planach wychodzenia z Polski - zaznaczył Kef van Helbergen, prezes sieci handlowej Real.

Z udzielonych przez niego informacji można także wywnioskować, że firma nieco ogranicza swoje inwestycje w Polsce. W tym roku otworzy tylko jeden nowy market. Dla porównania w 2008 roku uruchomiła ich trzy.

- Zamierzamy się skupić na remodelingu istniejących sklepów. Zmiany przejdzie siedem sklepów - zaznacza Kef van Helbergen.

Przyznał jednak, że dwa najbliższe lata będą bardzo ciężkie dla handlu w Polsce.