Przy okazji wprowadzania unijnych regulacji do krajowego prawa ustanawiamy przepisy bardziej restrykcyjne, niż tego oczekuje Bruksela.
Sto czterdzieści osiem stron, 97 artykułów, 170 paragrafów wyjaśniających idee przyświecające stworzeniu nowego prawa. Tak wygląda unijna dyrektywa MiFID II. Nad wprowadzeniem regulacji odnoszących się przede wszystkim do zasad świadczenia usług i sprzedaży produktów na rynku finansowym właśnie pracuje rząd. Ich przyjęcie ma spowodować, że klienci będą dokładnie wiedzieli, za co płacą instytucjom finansowym. Unijne regulacje są dla krajowych podmiotów uciążliwe, bo jak oceniają eksperci, napisano je przede wszystkim pod kątem najbardziej rozwiniętych rynków kapitałowych.
– Jeśli np. wprowadzamy takie same kary, a zarabiamy kilka razy mniej niż w państwach starej Unii, to jest jasne, że takie przepisy są dla nas relatywnie bardziej restrykcyjne – mówi prof. Marek Wierzbowski z kancelarii prof. Wierzbowski & Partners.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.