Co nas czeka w 2009 roku? Według prognoz porównywarki finansowej Comperia.pl cykl obniżek stóp procentowych zbije rynkową stopę WIBOR (stawka trzymiesięczna) do poziomu nie wyższego niż 4 proc. Jeżeli nie zmieni się polityka banków w segmencie kredytów hipotecznych, wartość udzielonych kredytów spadnie o około 20 proc. Podwyższone marże rekompensować będzie drugi składnik oprocentowania - spadająca stopa WIBOR. Można spodziewać się nieco tańszych kredytów gotówkowych i kart kredytowych, których oprocentowanie podążać będzie w dół za stopą WIBOR. W obydwu segmentach prognozujemy wzrost akcji kredytowej o 10-20 proc. W przypadku kredytów samochodowych utrzymanie akcji kredytowej na poziomie z 2008 roku zależeć będzie od popytu na samochody. Trudno jednak przewidzieć, w jakim stopniu problemy producentów i dealerów na świecie wpłyną na polski rynek.

Na rynku kredytów hipotecznych pierwsza połowa 2008 roku sprzyjała zaciągającym kredyty: szeroka dostępność oferty, wiele atrakcyjnych promocji, marże na poziomie 0,5 pkt proc.

Spłacający kredyty we frankach szwajcarskich od początku roku - przy stabilnych rynkowych stopach procentowych - zyskiwali na umacniającym się złotym. Średnie oprocentowanie tych kredytów (modelowy kredyt o wartości 200 tys. zł z 30-letnim okresem spłaty) oscylowało wokół 4 proc. Kiedy we wrześniu z pełną siłą ujawnił się kryzys finansowy, wzrosła rynkowa stopa LIBOR dla franka szwajcarskiego, a kurs franka z poziomu około 2 zł skoczył nagle do około 2,7 zł (w październiku rata modelowego kredytu wzrosła do ponad 1,3 tys. zł). Dzisiaj sytuacja się stabilizuje. Wciąż wysoki kurs franka rekompensują spadające stopy LIBOR - efekt interwencyjnego obniżania stóp procentowych przez bank centralny Szwajcarii.

Tańsze hipoteki w złotych

Jeżeli w 2008 rok weszliśmy z kredytem złotowym, nie mieliśmy powodów do zadowolenia. Rosła inflacja, urzędowe i rynkowe stopy procentowe, a co za tym idzie - wzrost oprocentowania kredytów hipotecznych zaciągniętych w polskiej walucie. W styczniu średnie oprocentowanie modelowego kredytu wynosiło 6,62 proc., a miesięczna rata około 1280 zł. Na początku listopada średnie oprocentowanie wzrosło do 8,42 proc., a rata przekroczyła 1,5 tys. zł. Kredytobiorcom, którzy zdecydowali się na kredyt złotowy, odpada jednak stres o ryzyko kursowe, a ostatnie obniżki stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej dają już zaoszczędzić na wysokości raty. Od listopada oprocentowanie i raty kredytów złotowych powoli, ale systematycznie spadają.

Koniec wojny o depozyty

Większa część 2008 roku upłynęła pod znakiem wojny o depozyty. Tak agresywna polityka banków wynikała z coraz większych problemów z pozyskiwaniem kapitału na akcję kredytową. W styczniu 2008 roku na lokatach rocznych banki oferowały maksymalnie około 6 proc. odsetek w skali roku. Dzisiaj, bez spełnienia dodatkowych warunków, można zarobić ponad 9 proc. W I kwartale 2008 r. średnie oprocentowanie lokat jednomiesięcznych o stałym oprocentowaniu (przy wpłacie 1 tys. zł) wynosiło 4,89 proc., a w listopadzie już 6,31 proc. Lokaty półroczne (przy takiej samej wpłacie) dawały w styczniu średnio 5,5 proc. w skali roku (dzisiaj: 8,4 proc.). W 2009 roku banki już nie będą tak hojne. Ryzyko spowolnienia wzrostu tempa gospodarczego (przy niskiej inflacji) będzie wymuszało obniżki stóp procentowych. W ślad za tym spadać będzie oprocentowanie lokat.

Kredyty konsumpcyjne stabilne

Miniony rok nie przyniósł istotnych zmian na rynku kredytów gotówkowych, samochodowych i kart kredytowych. Banki ani nie ograniczyły akcji kredytowej w tych segmentach, ani nie zmieniły (poza kilkoma wyjątkami) polityki cenowej na niekorzyść klientów.

W przypadku pożyczek gotówkowych poziom rzeczywistego oprocentowania znajduje się dzisiaj mniej więcej na tym samym poziomie co na początku 2008 roku. W styczniu średnia rzeczywista roczna stopa oprocentowania pożyczki (kredyt 5 tys. zł na 36 miesięcy) wynosiła 18,2 proc. W okresie letnim nieznacznie zmalała (do 17,8 proc.), a w grudniu wynosiła 18,5 proc.

W segmencie kredytów samochodowych w ostatnich miesiącach roku Comperia.pl odnotowała nawet stopniowy spadek średniego całkowitego kosztu kredytu. Na początku roku RRSO kredytu na zakup nowych samochodów (kredyt o wartości 70 tys. zł, okres spłaty 6 lat) wynosiła 13,78 proc., w okresie letnim 12,37 proc., a w grudniu już 11,97 proc. Wahania były spowodowane okresowymi promocjami. W przypadku kart kredytowych natomiast rok 2008 był okresem wzbogacania oferty banków (najwięcej promocji i okolicznościowych edycji oferowano w okresie mistrzostw europy w piłce nożnej i igrzysk olimpijskich w Pekinie). W ciągu roku banki nie zmieniały istotnie oprocentowania oraz kosztów za wydanie i użytkowanie kart.