Nie taki Uber ładny, jak go malują? "Realne zarobki to 5 zł/h, jeżdżąc całymi dniami i nocami"

autor: Karolina Nowakowska26.03.2017, 19:49; Aktualizacja: 26.03.2017, 20:34
Uber

W swoich statystykach Uber dzieli kierowców na dwie grupy.źródło: ShutterStock

Zarobki 8 tys. zł miesięcznie i nielimitowany czas pracy? Takimi ofertami Uber przyciąga kolejnych kierowców. Ci, którzy pracują już dla amerykańskiego giganta coraz częściej się buntują.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:gazetaprawna.pl
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (47)

  • Dwight(2017-03-29 12:40) Zgłoś naruszenie 161

    Trzeba być niezłym kretynem, żeby jeździć dla Ubera. Patrzysz na ich stawki, prowizję 25% od każdego kursu, nieprzyjemności związane z kontrolami policji i ITD i już powinieneś się zorientować jak opłacalny jest ten "interes".

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • pasażer(2017-03-28 15:03) Zgłoś naruszenie 108

    5 zł za godzinę na czysto - dla Polaka mało ale dla Ukraińca wystarczy ...

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Ex-Uber Gdańsk.(2017-03-28 11:32) Zgłoś naruszenie 163

    Tu już nie chodzi o to, dokąd płynie kasa z Ubera. Ja owszem - byłem na rozmowie, jak każdemu - obiecali dobre zarobki. Pomyślałem, że dorobię do pensji kilka złotych. Pojeździłem trochę dla zabicia czasu w listopadzie ubiegłego roku. Pojeździłem w święta Bożego Narodzenia, w Sylwestra i Nowy Rok. Mnożniki nabiły sporo kasy i coś z tego dla mnie zostało. W końcu w lutym 2017 zatankowałem zbiornik do pełna, koszt - około 250 zł (w zależności od aktualnej ceny). Silnik 2 litry diesel nie bierze mocy z powietrza i po weekendzie jeżdżenia dla Uber (w domu byłem tylko na obiedzie - reszta za kółkiem) w zbiorniku zostało paliwa za około 100 zł. Czyli 150 zł wyjeździłem, do wypłaty za przewozy wyszło 300 pln brutto bez kilku złotych. Po odliczeniu podatku, na rękę wychodzi jakieś 225 zł. Odliczmy jeszcze amortyzację (przyjmijmy, że 50 zł) i zostaje już tylko 175 pln. Koszt wynikający z umowy zlecenia, to kolejne 50 zł i już stopniało do 125 zł. Oczywiście myjnia i odkurzacz to następny wydatek, czyli jeszcze 20 zł na minus. Już jest 105 zł. I to właśnie był mój przychód za 22 godziny pracy. Tak więc na godzinę wyszło 4,77 pln!! Uber jednak swoje 25% prowizji zawinął przed wszystkimi moimi kosztami i zadowoleni z tego dalej będą rekrutować i opowiadać bajki na swoich spotkaniach. Po tym rozliczeniu skończyłem z Uberem!! Nie dajcie się ludzie ładować w balona, bo zadowoleni są jedynie pasażerowie i biurokraci z Ubera. No chyba, że ktoś ma auto o pojemności max. 1,4 w gazie - wówczas może coś dla niego zostanie? I ewentualnie, jeśli ktoś jeździ dla kogoś innego na stawce godzinowej, która też pewnie nie jest duża? Ja dla Ubera zainwestowałem sporo kasy w swój samochód, jednak w tej firmie i przy takich stawkach nie jestem w stanie tych pieniędzy odzyskać. A skoro doprowadziłem już samochód do takiego stanu w jakim teraz jest, należałoby w jakiś sposób te pieniążki odpracować. Sam więc pewnie zrobię licencję (badania już mam). kupię odpowiednie "klamoty" i zasilę szeregi taksówkarzy - zostaje jedynie kwestia wyboru korpo. Tak dokładnie wyglądają realia pracy dla Uber (bez oczywiście ciągle wiszącej nad każdym kierowcą możliwością wyłapania kary administracyjnej do nawet 8 tyś. zł i kary skarbowej). Zanim więc pójdziesz na rozmowę kwalifikacyjną przeczytaj raz jeszcze o czym piszą tu byli kierowcy, którzy już mieli do czynienia z firmą Uber. ja też swoją "przygodę" z tą firmą już zakończyłem - DEFINITYWNIE!!

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Rafał(2017-03-27 15:10) Zgłoś naruszenie 304

    Tak to jest jak część klientów myśli, że jedynym kosztem dla taksówkarza jest paliwo. Średnia długość kursu to 5 km czyli około 16 zł to ile on spalił? 2-3 zł, że 13 zł dla niego. To już nie jego sprawa, że średni dojazd do klienta to 2 km. Z 5 km robi się min 7 km. Teraz z tego 12- 13 zł trzeba uzbierać na ZUS 1200 zł + 500 zł abonamentu do korporacji. Trochę tych kursów trzeba zrobić. Taksówkarz nawet jeśli ma super niezawodny samochód to nie robi po kilka kilometrów dziennie tylko po 200-300, co daje nawet 5000 miesięcznie, rocznie spokojnie idzie zrobić 50000. Eksploatacja ta min 500 zł na miesiąc. Wiadomo w jednym miesiącu nic się nie zepsuje a w następnym trzeba kupić opony, wymienić olej, filtry itp. Przy pracy min 50 godzin tygodniowo, czyli ponad 200 miesięcznie jak zostanie 3000 zł to jest dobrze. Ktoś mi odpisze, że to i tak dużo wychodzi 15 zł na godzinę. Tak o ile nic poważniejszego się nie zepsuje. W marcu miałem mega pecha trzeba było wymienić kable prądowe, cewkę i wtryskiwacze do gazu razem 2000 zł.. Samochód ma już przejechane ponad 300000 km jego kres bliski. Leasing nowego samochodu to min 1200 zł miesięcznie. W podobnej sytuacji jest wielu taksówkarzy, nie stać nas przy takich stawkach na kolejny samochód, jeździmy dopóki nie padnie nam obecny. Nikt o zdrowych zmysłach nie będzie się pakował w 5 letni leasing skoro nic nie wskazuje na poprawę sytuacji. Tym bardziej, że obecne wyżyłowane silniki często z trudem osiągają 200000 km, czyli robiąc przebiegi rzędu 50000 rocznie mogę zajeździć samochód przed jego spłatą..

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • uberdriver.pl(2017-03-27 15:08) Zgłoś naruszenie 196

    Nie ma obecnie możliwości zarobienia na życie w Uberze, na lody też ciężko uciułać, do tego dochodzi zalew tysięcy Ukraińców, wstyd i hańba, o obciachu nie wspominając. http://uberszofer.pl/2016/11/29/uber-da-zarobic/ http://uberszofer.pl/2017/01/16/ubera-kursy-non-profit/

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Nekroekonom(2017-03-27 11:31) Zgłoś naruszenie 231

    Biorąc pod uwagę ambicje Ubera do stworzenia automatycznych samochodów, jego kierowcy powinni dobrze się zastanowić, czy chcą im pomagać w zastąpieniu ich przez komputery.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Były uberek(2017-03-27 10:41) Zgłoś naruszenie 174

    Jeździłem od lutego 2016, na początku bylo batdzo dobrze jesli chodzi o zarobki ale w miarę rozwijania się sieci uberowcow w moim miescie, bylo coraz gorzej, noe wspominając kto i czym jeździł i jak...wbrew pozorom, naprawdę cześć kierowców nie powinna.miec. nawet prawa jazdy...mniejsz jednak.o to, ten interes naprawdę przestał się opłacać. ..mialem.jeden tydzień, że zarobilem ponad 1600 ale kosztem rodziny...bezsens. ...zabralem się za normalną pracę, bez wariactwa, taka jazda zaczyna być na granicy rozsądku i zdrowia, a na pewno bezpieczeństwa. ....Uber mimo że jest ciekawą alternatywą dla Taxi to jednak doi swoich kierowców.

    Odpowiedz
  • Zorientowany(2017-03-27 10:36) Zgłoś naruszenie 6638

    Uber to zwykłe niszczenie kolejnego Polskiego rynku. Mieliśmy Polskie rynki w wielu branżach, które zostały opanowane przez zachodnie korporacje, które dawały na początku dumpingowe ceny a potem gdy już zmonopolizowały rynek podnosiły ceny wielokrotnie. Tak samo będzie z uberem. Juz zniszczył rynek TAXI w kilku największych miastach Polski. Zaatakował niedawno także rynek dostawców żywności. Niedługo szykuje się na kurierkę. W każdym przypadku bazuje na tym samym czyli wyzysku najtańszych pracowników np Ukraińców czy imigrantów z Turcji czy Rumunii, mających lewe umowy na 1,8 etatu itp. Klienci tego ścierwa czy naprawdę chcecie, żeby polskiego rynku nie było już nigdzie?!?! Zastanówcie się.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Robert taxi driver (2017-03-27 05:45) Zgłoś naruszenie 183

    Afera Uberpop staje się coraz bardziej realna i zaraz zacznie się lament płacz i pozwy. Smutne i zarazem pocieszające:)

    Odpowiedz
  • Bob(2017-03-27 02:39) Zgłoś naruszenie 292

    He i wez to wszystko przetlumacz nowym co sie porywaja na zarabianie kokosow w tej firmie. Oni nie zarobia taksiarze nie zarobia zarobi uber i panstwo na karach od ITD dla zlapanych. Pozostanie rynek ************ do granic mozliwosci. Wcale sie taksiarzom nie dzwie ze sie ****** Nalezy dodac ze wiekszosc nie placi ZUSU a jezdza niewiele taniej od taksowek.

    Odpowiedz
  • teżbyłyuerowiec(2017-03-27 02:14) Zgłoś naruszenie 371

    Tylko ta ankieta była przeprowadzana na początku 2016, kiedy ceny za przejazd były najwyższe. Też byłem zadowolony, ale w maju 2016 zrobili obniżkę cen i od tej pory nie opłaca się już jeździć (ten kto umie liczyć). Na początku 2016 było: 7 zł za wejście do auta; 0,35 zł za minutę; 1,50 zł za kilometr. A teraz jest: 4 zł za wejście do auta; 0,25 zł za minutę; 1,30 zł za kilometr. Średnia długość kursu w Krakowie to 5km. Przy starym cenniku robiąc kurs 5km klient płacił ok 17zł (przyjmując, że przejechanie 1km trwa 1,5 min), dla kierowcy zostaje 12,80zł Przy nowym cenniku wychodzi ok 12,3zł! dla kierowcy zostaje 9,20zł! Wcześniej były jeszcze dodatkowo różne bonusy za które wpadało co miesiąc kilka stówek.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • byłyuber(2017-03-27 00:15) Zgłoś naruszenie 2513

    Centrala Ubera w Europie znajduje się w Holandii i tam przkazywana jest kasa za przejazd pobrany od pasażera. Z kwoty 10 zł Uber zatrzymuje dla siebie 2,5 zł czyli 25 proc. Następnie pomniejszona kwota przkazywana jest do Uber Polska, która również potrąca około 2,5 zł na koszty swojej działalności / wynagrodzenia, reklama,lobbing obsługa prawna itp/ . Dla kierowcy pozostaje 5 zł, z których ma opłacić różne składki, podatek. Faktycznie nie jest słodko w tej branży ale co robić trzeba gdzieś pracować. Wszędzie wyzyskują człowieka na maksa.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane