statystyki

Budżet 2018: Planowany dużo wcześniej i dużo dokładniej

autor: Marek Chądzyński, Grzegorz Osiecki29.12.2016, 07:30; Aktualizacja: 29.12.2016, 08:18
pieniądze-finanse-budżet

Według nowych zasad mógłby być przygotowany budżet na 2018 r.źródło: ShutterStock

Z parlamentu nie wyszedł jeszcze budżet na 2017 r., a rząd już zaczyna myśleć o tym na rok 2018. Powstanie on według całkowicie nowych zasad, a prace mogą zacząć się już w styczniu.

Pomysł jest dość prosty: na początku wiosny Ministerstwo Finansów na podstawie swoich prognoz gospodarczych przedstawi rządowi wstępny plan finansowy na kolejne trzy lata. Przy czym prognoza na następny rok będzie obowiązująca, a na kolejne lata aktualizowana po dwunastu miesiącach. Plan na następny rok będzie zawierał limit wydatków. Jeśli byłby on wyższy niż w bieżącym roku, to rząd już wiosną może się zastanawiać, na co przeznaczyć nadwyżkę. Pieniądze mają być dzielone pomiędzy ministerstwa i główne polityki rządu. Oprócz tego ma być wyznaczona specjalna część pokazująca koszt utrzymania administracji w każdej instytucji. Dziś te wydatki są często poukrywane pod wieloma pozycjami, a ich przesuwanie jest sztywno regulowane. To zmieniłoby też sposób tworzenia budżetu na bardziej opisowy.

Po co ta zmiana? Przyczyny są dwie. Pierwsza: zmniejszyłyby się naciski ze strony poszczególnych resortów bezpośrednio na Ministerstwo Finansów, które dziś odgrywa rolę cerbera budżetowych pieniędzy. Nowy system porządkowałby to i eliminował ryzyko chaosu przy tworzeniu budżetu, jakie występuje obecnie (w sierpniu, na krótko przed przesłaniem projektu pod obrady rządu, ustala się limity wydatków dla poszczególnych resortów). W takim przypadku ministrowie skupiają się przede wszystkim na zdobyciu nowych środków dla swoich resortów zamiast na bardziej racjonalnym planowaniu wydawania przyznanych już budżetów.

Druga przyczyna: decyzja o podziale stałaby się bardziej polityczna niż ekonomiczna, a odpowiedzialność za nią spoczywałaby na całej Radzie Ministrów. W obecnych realiach często najpierw podejmowana jest decyzja, co robić, a potem dopiero szuka się na ten cel pieniędzy. W przypadku zmiany procedury rząd ze sporym wyprzedzeniem wiedziałby, na co może sobie pozwolić. – Zaletą przyspieszenia prac nad budżetem jest przeniesienie decyzji politycznych dotyczących podziału budżetu na szczebel rządu i wcześniejsze planowanie budżetów poszczególnych ministrów, co zwiększa szanse na bardziej racjonalne wydawanie pieniędzy, które już są przyznane – twierdzi Leszek Skiba, wiceminister finansów.


Pozostało 47% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane