statystyki

Bruksela będzie uważniej śledzić papierosy

autor: Patrycja Otto13.12.2016, 08:16; Aktualizacja: 13.12.2016, 09:15
W piątek przedstawiciele państw członkowskich UE będą rozmawiać w Brukseli o nowym systemie monitorowania wyrobów tytoniowych.

W piątek przedstawiciele państw członkowskich UE będą rozmawiać w Brukseli o nowym systemie monitorowania wyrobów tytoniowych.źródło: ShutterStock

Komisja Europejska chce pozbawić koncerny tytoniowe wpływu na to, jak monitorowany jest obrót ich produktami.

W piątek przedstawiciele państw członkowskich UE będą rozmawiać w Brukseli o nowym systemie monitorowania wyrobów tytoniowych. Zgodnie z dyrektywą tytoniową, której celem jest ograniczenie szarej strefy, od 2019 r. każda paczka ma być śledzona od momentu wyjścia z fabryki do postawienia jej na półce w sklepie. Teoretycznie tak jest również teraz. W 2004 r. własny system monitoringu, w porozumieniu z Brukselą, opracowały największe koncerny w branży.

Teraz jednak Komisja Europejska rozważa narzucenie członkom założeń i technicznych norm systemu, odmiennych od obecnie funkcjonujących. Jak nieoficjalnie dowiedział się DGP, lobbowane jest rozwiązanie, zgodnie z którym jego dostawcą będzie musiała być firma niepowiązana z sektorem. Obecnie wymagania w tym zakresie spełnia tylko jeden podmiot, szwajcarska Sicpa. – Raz na jakiś czas UE dokonuje przeglądu rynku tytoniowego. Zaproponowane zmiany są zapewne konsekwencją wyników ostatniej analizy. KE widzi potencjał mocniejszego ograniczenia szarej strefy i szuka rozwiązania, które taki efekt przyniesie – komentuje Zbigniew Sobecki, ekspert w zespole ds. cła i akcyzy w KMPG.

Takiemu rozwiązaniu sprzeciwia się jednak branża tytoniowa, wspierana przez handlowców. – Popieramy wykorzystanie obecnie funkcjonującego systemu śledzenia wyrobów tytoniowych – mówi dyrektor Polskiej Izby Handlu Maciej Ptaszyński. Jak dowodzi branża, dzięki niemu szara strefa stale maleje. Jak wynika z danych KPMG, od 2012 r. sprzedaż podrobionych i przemyconych papierosów zmalała z 66 mld do 53 mld sztuk, a 80 proc. papierosów jest objętych systemem śledzenia przesyłki. Branża wydała na jego funkcjonowanie około 400 mln dol., a jego roczne utrzymanie kosztuje około 100 mln dol.

– Zewnętrzny podmiot będzie natomiast próbował na nim zarobić, co jest zresztą zrozumiałe. Szacujemy, że z tego powodu wydatki wzrosną nawet trzykrotnie, zarówno po stronie wdrożenia, jak i utrzymania – słyszymy od przedstawiciela jednej z firm. Taki scenariusz może w skrajnym przypadku doprowadzić do wzrostu cen produktów tytoniowych. Branża nie ma za to nic przeciwko, by w monitorowanie został zaangażowany zewnętrzny podmiot, będący reprezentantem władz. Firmy mówią, że w Polsce mogłaby to być Państwowa Wytwórnia Papierów Wartościowych.


Pozostało 50% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane