zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Kluza: Mamy za dużo kredytów walutowych

skomentuj

STANISŁAW KLUZA - Jeśli zarabiamy głównie w złotówkach, a zadłużamy się w walutach, to ryzykujemy, że w perspektywie dziesięciu, dwudziestu lat możemy stracić kontrolę nad wysokością rat. A tąpnięcia na rynku walutowym zdarzają się dość często

Publikacja: 22 września 2010, 03:00 Aktualizacja: 22 września 2010, 12:06

Bankowcy mają podejrzenia, że Komisja Nadzoru Finansowego chce zupełnie wyeliminować kredyty walutowe z rynku. Skąd taka determinacja nadzoru?

Pojawiają się głosy bankowców i ekonomistów, którzy uważają, że najlepszym rozwiązaniem byłby całkowity zakaz kredytowania w walutach obcych. Bank jako pojedyncza instytucja widzi swój cel i swój zysk, ale nadzór, chcąc ograniczać nadmierne ryzyko w systemie bankowym, musi patrzeć szerzej i dalej. Jako nadzór myślimy w kategoriach zapewnienia bezpieczeństwa systemu finansowego.

W Polsce udział kredytów walutowych w kredytach dla gospodarstw domowych przekracza 60 proc. To niespotykana wielkość w przypadku większości gospodarek rozwiniętych. Wiążą się z tym konkretne ryzyka, na które jako nadzór musimy reagować. Nie usłyszałem dotąd od środowiska bankowego żadnych argumentów merytorycznych, które świadczyłyby o tym, że masowe udzielanie kredytów walutowych jest zgodne ze zdrowym rozsądkiem.

Tyle że rekomendacja nie uderza w sektor, ale bezpośrednio w klientów. Zgadza się pan z tym argumentem bankowców?

W klientów uderza budowanie iluzorycznego przekonania o tanich kredytach dewizowych i bezpiecznym zadłużaniu się w walucie obcej. Jeśli zarabiamy głównie w złotówkach, a zadłużamy się w walutach, to ryzykujemy, że w perspektywie dziesięciu, dwudziestu lat możemy stracić kontrolę nad ryzykiem. Klienci detaliczni mają niską świadomość ryzyka kursowego. Przebieg ostatniego kryzysu w niewielkim stopniu to zmienił, bo spadek wartości złotego do franka i związane z tym zwiększenie obciążeń kredytowych zostały zniwelowane spadkiem stóp procentowych w Szwajcarii. W przyszłości polski kredytobiorca może mieć mniej szczęścia. Dlatego nadzór nie może patrzeć na rynek kredytów walutowych punktowo i odnosić się tylko do obecnej sytuacji, ale musi pamiętać, że tąpnięcia na rynku walutowym zdarzają się dość często – klient, a nawet bank, nie jest w stanie tego przewidzieć.

Jakie są w takim razie niebezpieczne sytuacje w samych bankach, którym chce zapobiegać KNF?

Bank, który ma portfel kredytowy w większości denominowany w walutach obcych, jest wystawiony na ryzyko związane z finansowaniem tego portfela. Jeśli sytuacja na rynku jest w miarę stabilna, koszty finansowania akcji kredytowej nie są dla banku obciążeniem. Jednak w momencie załamania gospodarczego następuje spadek zaufania w systemie finansowym, a co za tym idzie – dochodzi do zmian na rynku hurtowym i ograniczenia finansowania przez zagraniczne banki matki. Przekłada się to na kondycję całego sektora. To z kolei może wymusić na niektórych bankach konieczność sięgnięcia po pomoc z banku centralnego. Takich sytuacji chcielibyśmy uniknąć.

Komentarze: 4

  • 1: yerry z IP: 193.41.230.* (2010-09-22 13:33)

    Pan Kluza, jak większość członkow KNF, myśli wybiórczo a swoją niekompetencję próbuje uzasadnić troską o głupoli, co nic nie rozumieją i zadlużają się w walutach. Przecież w "perspektywei 10 czy 20 lat" będziemy w strefie Euro i bzdurą jest tlumaczenie, że ryzyko jest tak duże. Poza tym idioci z RPP trzymają wysokie, wręcz zaporowe oprocentowanie zlotówki, więc niemal nikogo nie stać na kredyt. Fakt zdolnosć kredytową ludzie mają lepszą w PLN, ala przecież to fikcja, bo spłacając raty takiego kredytu drastycznie muszą ograniczyć konsumpcję i łatwiej taki kredyt się "wykłada". A oprocentowanie PLN jeszcze wzrośnie, czego nie zauważył Kluza. Idiotyzm!!!

  • 2: yery z IP: 193.41.230.* (2010-09-22 13:34)

    kto temu głupolowi dał wladzę???

  • 3: yerry z IP: 193.41.230.* (2010-09-22 13:39)

    Panie Kluza, niech pan wreszcie zrozumie, że jak ludzie nie dostaną kredytów, to gospodarka nie będzie się rozwijać i wtedy zaczną się problemy z upadłościami kredytobiorców. Pewne jest już, że wzrośnie % kredytów w PLN, więc ludzi wkrótce wogóle nie będzie stać na kredyty. Jak to mówią "mądry Polak po szkodzie" ale myślę, że takie Kluzy jednak nigdy nie zmądrzeją a Polska zawsze będzie biednym, prowincjnalnym krajem.

  • 4: fffff z IP: 213.25.175.* (2010-09-22 16:37)

    Kredyty walutowe obarczone sa duzym ryzykiem - tak wynika z artykułu.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Tankowanie

Ropa jest coraz tańsza, ale ceny paliw na stacjach pozostaną wysokie

Od początku maja baryłka ropy potaniała o 15 proc. Nie oznacza to jednak, że możemy się spodziewać spadku cen na stacjach w Polsce, bo przeszkadza w tym umacniający się dolar.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste