zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Kotecki: Budżet 2011 będzie restrykcyjny. Zamrozimy wydatki na administrację

skomentuj

LUDWIK KOTECKI, wiceminister finansów - Przygotowujemy restrykcyjny budżet. Właśnie wysłaliśmy do dysponentów limity wydatkowe z prośbą, by się do nich odnieśli. Założenia są restrykcyjne i tam, gdzie się da, chcemy zostawić wydatki na poziomie zeszłorocznym lub zmniejszyć ich wzrost poniżej 1 pkt proc., o którym mówi reguła wydatkowa.

ROZMOWA

GRZEGORZ OSIECKI:

Podwyżka VAT to jedyne lekarstwo na deficytowe zło, czy może rząd ma w zanadrzu radykalne, chirurgiczne cięcia w projekcie budżetu?

LUDWIK KOTECKI*:

Przygotowujemy restrykcyjny budżet. Właśnie wysłaliśmy do dysponentów limity wydatkowe z prośbą, by się do nich odnieśli. Założenia są restrykcyjne i tam, gdzie się da, chcemy zostawić wydatki na poziomie zeszłorocznym lub zmniejszyć ich wzrost poniżej 1 pkt proc., o którym mówi reguła wydatkowa.

Elastyczne wydatki budżetu będą dużo niższe niż ten 1 proc.?

Trochę niższe. O ile – trudno powiedzieć. Czekamy, jak dysponenci odniosą się do zaproponowanych limitów. Potem dopiero zostanie przygotowany projekt budżetu, który otrzyma rząd. Staramy się zamrażać wydatki administracyjne i na wynagrodzenia bądź bardzo mocno ograniczać ich wzrost.

Będzie blokada etatów w administracji?

Zobaczymy. W tej chwili sprawdzamy doniesienia medialne o jakimś nadzwyczajnym wzroście wydatków, związanym z przyrostem administracji. Taki duży przyrost – ok. 30 tys. etatów – faktycznie się w 2009 r. odbył, ale w sferze samorządowej, na co rząd w dzisiejszym stanie prawnym nie ma żadnego wpływu. Sądzę, że przydatne byłyby zmiany w prawie, które by ten wzrost ograniczyły. Inaczej mamy sytuację nielogiczną: rząd zaciska pasa, a podsektor samorządowy nie odczuwa tego, że sytuacja finansów publicznych takie zacieśnianie wymusza. Ale w administracji państwowej ograniczenia przydałyby się także. Lepiej chyba jest mieć mniejszy zasób urzędników, ale za to trochę lepiej wynagradzanych i zadowolonych ze swojej pracy, niż układ odwrotny i niezmotywowanych pracowników.

Skorzystacie z podpowiedzi ekonomistów, np. co do obcięcia zasiłku pogrzebowego?

Chcemy go obniżyć w przyszłym roku – mniej więcej o połowę. Dopasujemy jego wysokość do średniej unijnej. Nadal będzie dosyć wysoki – ok. 3,5 tys. zł. Dziś ten zasiłek jest bardzo wysoki i powoduje, że ceny usług pogrzebowych są bodaj najwyższe na świecie.

A co z becikowym? Ulgami prorodzinnymi?

Becikowe to 400 mln zł. Warto by mu się przyjrzeć, ale jego likwidacja nie załatwi sprawy finansów publicznych. Natomiast ulgi to faktycznie duża suma – ok. 6 mld zł – ale też przy okazji kwestia wspierania rodziny. Zmiana w tak poważnej kwestii musiałaby być poprzedzona poważną debatą.

Komentarze: 6

  • 1: klient z IP: 95.48.163.* (2010-08-12 07:52)

    Jak zamrozicie a dołożycie zadań to kolejki interesantów się wydlużą i ludzie zaczną na was narzekać.

  • 2: PIK z IP: 83.19.191.* (2010-08-12 07:54)

    A pan Minister to zapomnaił ile zadań zostało przekazanych do sektora samorządowego bez jakichkolwiek dodatkowych pieniędzy? To tak ma wyglądać samorządność wg PO? Po pierwsze finansom państwa oraz samorządowym pomoże uszczelnienie systemu podatkowego oraz łatwiejsze dochodzenie należnosci cywilnopranwych i publicznoprawnych. To można zrobić ujednolicając postępwoanie egzekucyjne w administracji i KPC nadając temu rangę kodeksu. Po drugie należy wreszcie zlikwidować niezrozumiałe orgranizczenia w egzekwowaniu należności państwowych i samorządowych. Przykład: nie można ściągać czynszu od jakiejś tam rodziny niby ubogiej bo korzystają ze świadczen pomocy społecznej. A ta sama rodzina zaciąga kredyty, pożyczki, ma trzy telefony komórkowe oraz żadnej motywacji by iść do pracy, bo z zasiłków wyciągają więcej niż by zarobili i nikt im nic nie zrobi za to że nie płaca czynszu czy podaktów. Z tym panie Ministrze walczcie, z taką patologią a nie z administracją, która pracuje na wasze pensje.

  • 3: mołotow z IP: 83.11.98.* (2010-08-12 12:43)

    wszędzie cięcia...a podatki wzrastają? paranoja. ciekawe ile Państwo traci na pensje dla polityków, zapewne tyle ile pieniędzy dostaje cała służba zdrowia w Polsce

  • 4: MM z IP: 95.51.167.* (2010-08-12 16:02)

    Jednym z rozwiązań na większe wpływy jest zwiększenie zatrudnienia niepełnosprawnych. Oczywiście tych osób, które mogą, chcą zarobkować i nie mają do pracy przeciwwskazań. Do tej pory jedynie się organizuje kursy, szkolenia aktywizacyjne i doszkalające, aby ludzi powyciągać z domu/ to jest OK/. Nie ma jednak obowiązku kontroli na ich zatrudnialnością. Po kursach integracyjnych i aktywizacyjnych są zostawieni samym sobie, a instytucje realizujące projekty wykazują jedynie statystyki. Nie ma odpowiedzialności za zrobiony projekt i rozliczenia z efektu- czyli podjęcia zatrudnienia. A przecież jeśliby z ok. 5, 6 mln osób niepełnosprawnych- bo tyle jest w Polsce, pracę podjęło co najmniej 50%- czyli ok. 2, 8 mln/ oczywiście to są osoby zdolne i chętne do pracy/ to ile wpłynęłoby do ZUS składek- czyli osoby zdrowe nie musiałyby płacić na nie, tylko same by na siebie zarobiły. A drugie to, że zwiększyłby się podatek PIT wpływający od pracy tych osób na rzecz fiskusa. Nie wspomnę już o wpływach innych podatków, bo przecież wszyscy nabywamy jakieś dobra i usługi, czyli VAT się zwiększa, a i zatrudnienie nie tylko w usługach rośnie. Bo niepełnosprawni mając środki, częściej pojadą na rehabilitację i skorzystają z usług kawiarni, restauracji itp. Więc wydają pieniądze, a tu też są podatki. Tak, więc jest to może i nawet znaczące źródło dochodu dla Państwa. Wiem, z własnego doświadczenia, że dużo osób niepełnosprawnych trafia do PUP, a pracownicy PUP nie są na tyle przygotowani i zaledwie je rejestrują do 2-3 mcy, kiedy pracy nie znajdują i są wyrejestrowani i dalej deaktywizują się. I pytanie, w jaki sposób można zwiększyć wpływy podatkowe, jak nie ma zwiększenia zatrudnienia. Tutaj też jest nikła świadomość pracodawców ws promocjo zatrudnienia. Myślę, że warto i tym źródłem dochodu państwowej kasy się zainteresować. Bo niepełnosprawni naprawdę chcą zarobkować i są wartościowymi pracownikami, tylko trzeba im to umożliwić i stworzyć warunki pracy do potrzeb niepełnosprawności.

  • 5: iko z IP: 213.25.175.* (2010-08-12 16:25)

    No i dobrze. Rzad ma caly pakiet rozwiazan jak utrzymac w ryzach deficyt budzetowy i go zmniejszyc. I tak powinno byc.

  • 6: Wesołek wiceminister z IP: 87.207.247.* (2010-08-12 18:24)

    Już od roku miał być w "korytarzu Euro" - taki sobie harcowniczek.
    Becikowe i ulgi prorodzinne dla rodzin o niskich dochodach POWINNY ZOSTAĆ.
    Co do pogrzebowego, to powinno być wg. zapłaconych rachunków /ktoś powie ale kościół nie wystawia - to niech wystawia co ŚWIĘTE KROWY??/ i nie więcej np. niż 1,2 x śr. krajowa. Tak żeby nie było problemów z pochówkiem!! - bo będą umierać ludzie na ulicy.
    Jest jeszcze sporo luk gdzie piniądze są w nadmiarze.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Tankowanie

Ropa jest coraz tańsza, ale ceny paliw na stacjach pozostaną wysokie

Od początku maja baryłka ropy potaniała o 15 proc. Nie oznacza to jednak, że możemy się spodziewać spadku cen na stacjach w Polsce, bo przeszkadza w tym umacniający się dolar.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste