Rozmawiamy z MARKIEM WOSZCZYKIEM z Urzędu Regulacji Energetyki - URE uważa, że ma prawo znów kontrolować ceny prądu RWE i Vattenfall, mimo, że sąd uznał, iż obie firmy są zwolnione z obowiązku ich przedstawiania regulatorowi. URE argumentuje, że może to zrobić, bo rynek prądu dla gospodarstw domowych jest niekonkurencyjny.
Publikacja: 18 grudnia 2009, 03:00 Aktualizacja: 18 grudnia 2009, 09:06
IRENEUSZ CHOJNACKI
RWE i Vattenfall po wygranych z wami procesach sądowych mogą same ustalać ceny energii dla gospodarstw domowych. Inne firmy muszą czekać na ich zatwierdzenie przez URE. RWE zaczyna podnosić ceny. Jak chcecie przywrócić kontrolę cen w tych firmach?
MAREK WOSZCZYK
Przede wszystkim nie wydaje mi się, że zapadłe wyroki są wygraną przedsiębiorstw. W środę wysłaliśmy do RWE i Vattenfalla zawiadomienia o wszczęciu procedury cofnięcia udzielonego im zwolnienia z obowiązku przedkładania cen do zatwierdzania. Nie wykluczam, że jeszcze w tym roku wydamy decyzje o cofnięciu im zwolnienia z obowiązku zatwierdzania cen. Będzie to decyzja z rygorem natychmiastowej wykonalności. Prezes URE ma prawo to zrobić, gdy uzna, że brak jest warunków uzasadniających zwolnienie przedsiębiorstwa z obowiązku przedkładania taryf do zatwierdzenia. Decyduje ocena, czy rynek jest konkurencyjny, czy nie. Naszym zdaniem rynek energii elektrycznej dla gospodarstw domowych nie był i nie jest konkurencyjny. To jest podstawa do przywrócenia kontroli cen.
Załóżmy, że firmy znów się odwołają do sądu. W jakiej sytuacji znajdą się ich klienci?
Jeśli się odwołają, to sąd na ich wniosek może znieść rygor natychmiastowej wykonalności decyzji. Po zniesieniu tego rygoru, do czasu prawomocnego postanowienia sądu, firmy mogłyby stosować ceny, jakie chcą, a my musielibyśmy procedurę zatwierdzania cen umorzyć. Gdyby jednak sąd nie zniósł rygoru, to trwałby proces zatwierdzania taryf. Gdyby jednak RWE próbowała stosować własne cenniki, to musiałaby się liczyć z wysokimi karami prezesa URE. To jednak nie znaczy, że w tym przypadku firma, np. RWE, musiałaby się wycofać z podwyżek cen. W stosunki między sprzedawcami i odbiorcami nie mamy prawa ingerować.
Klienci RWE, a także Vattenfalla już płacą za prąd drożej niż klienci pozostałych sprzedawców.
Regulator nie ma innych narzędzi przywrócenia kontroli cen niż w oparciu o ocenę, że rynek energii dla gospodarstw domowych jest niekonkurencyjny. W przegranych przez nas procesach sąd się tym nie zajmował. Rozstrzygał tylko, czy z formalnego punktu widzenia, wskutek decyzji wydanych przez URE, spółki RWE Polska i Vattenfall Sales Poland są zwolnione z obowiązku zatwierdzania cen czy nie. Z wyroków wynika, że teraz takiego obowiązku nie mają.
Więcej informacji: URE nie pozwoli na cenową samowolę.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: URE - uzasadnia potrzebę istnienia z IP: 89.79.116.* (2009-12-18 11:20)
W tym roku na wiosnę energia /prąd i dystrybucja razem/ w Vattenfallu zdrożała o 30% - ile można podnosić w tak krótkim czasie???
2: Andrzej z IP: 83.175.191.* (2009-12-19 20:09)
Kto kiedyś słyszał o konkurencji w energetyce? Dlaczego ceny rosną? Kiedy na świecie rosły ceny nośników energii to rosły z tego powodu ceny energii kiedy spadły ceny rosną z powodu spadku zapotrzebowania na energię. Każdy powód jak z tego widać jest dobry dla monopolisty.
3: l z IP: 213.25.175.* (2009-12-19 22:39)
naglowek artykulu mowi sam za siebie, trzeba brac rowniez pod uwage konsekwencje
4: Jak ceny surowców poszybowały ceny wystrzeliły z IP: 83.5.59.* (2009-12-20 02:11)
Ale kiedy ceny surowców spadły na dno cen energii nie zredukowano a nawet cały czas podnoszono np. w szczycie ceny węgla energetycznego na Światowych giełdach oscylowały ok 220 USD za 1 tonę a od ok 2 lat po spadku oscylują ok 67-:-68 USD za 1 tonę.
Mimo tak radykalnych spadków kosztów surowcowych ceny energii zostawiono na szczycie a nawet podniesiono.
Zyski spółek energetycznych są HORRENDALNE i najwyższe w ich historii ale mimo to ich pazerność nadal rośnie i zagraża gospodarce w kryzysie.
5: Dana z IP: 77.255.132.* (2010-01-01 17:48)
Przed wojną - opowiadał mi ojciec - ten, kto pobierał więcej energii, płacił mniej. Lepszy klient mógł liczyć na upusty od firmy/ mam na myśli klientów indywidualnych /. Dziś, niby jest wolny rynek, ale jako mieszkanka W-wy nie mam pojęcia, jak znależć tańszą firmę . Wydaje mi się, że jestem skazana na monopolistę czyli RWE.

Od początku maja baryłka ropy potaniała o 15 proc. Nie oznacza to jednak, że możemy się spodziewać spadku cen na stacjach w Polsce, bo przeszkadza w tym umacniający się dolar.




