Gdyby nie 68 mld euro, które w latach 2007 – 2013 w sumie dostaniemy z Unii, ani nie bylibyśmy zieloną wyspą, ani nie moglibyśmy się z takim dystansem przyglądać kryzysowi pustoszącemu kolejne kraje Europy. Autostrady, oczyszczalnie ścieków, dopłaty bezpośrednie dla rolników, mosty, obwodnice – finansowy bilans przystąpienia Polski do Unii jest dodatni i – mimo chóru malkontentów – widoczny na co dzień.
Publikacja: 20 lutego 2012, 09:16 Aktualizacja: 20 lutego 2012, 09:17
Ale jest też druga strona, ciemniejsza. Niepotrzebne inwestycje, zbędne programy, nieprzemyślane szkolenia. Tajemnicą poliszynela jest sposób wykorzystania dotacji dla bezrobotnych na rozruszanie biznesu, które zamiast na uruchomienie firmy przeznaczane bywały na umeblowanie domu. Któż nie słyszał o szkoleniach aktywizujących, dotowanych w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki, przynoszących korzyści jedynie ich organizatorom albo o setkach tysięcy złotych przeznaczanych na uruchomienie projektów internetowych, działających dokładnie tyle, ile wymagały regulaminy konkursów i ani tygodnia dłużej. Co prawda daleko nam do jeszcze do kreatywności Niemców czy Węgrów (ci pierwsi dali 2,5 tys. euro dotacji Wolfgangowi Porsche, jednemu z najbogatszych ludzi Europy, na renowację domu myśliwskiego, drudzy za 2,1 tys. euro w mieście Vargesztes wybudowali parking dla rowerzystów składający się z dziesięciu wbitych w ziemię palików), ale zbliża się czas płacenia rachunków. W szale wydawania brukselskich miliardów zapomnieliśmy, że pieniądze trzeba wydawać z sensem. Wiejskie świetlice, wybudowane, bo przecież były dotacje do wzięcia, dziś stoją zamknięte, bo gminy nie pomyślały, że takie miejsca zimą trzeba ogrzewać, a to kosztuje. Takich inwestycji będzie więcej.
No ale były przecież pieniądze, to trzeba było brać – powie ktoś. Problem w tym, że nie trzeba. Można, jak Hiszpanie, za unijne dotacje wybudować lotnisko, z którego nikt nie lata, i chwalić się, że skorzystaliśmy z okazji. A potem upaść pod ciężarem kosztów utrzymania tego lotniska. Ale to chyba zbyt wyrafinowany sposób na samobójstwo.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: rozpoczęłli a nie zakończyli z IP: 94.251.176.* (2012-02-20 10:12)
Czy to jest propaganda dla eurosceptyków , czy płacz za rzeką pieniędzy ,która rozlała się jak mleko PO kraju i nic z tego nie wyszło ? POzostały rozpoczęte , a nie zakończone inwestycje i kto ma za ich dokończenie płacić ? Ciekawe kto będzie płacił na utrzymanie stadionów PO euro 212 ?
2: rjaw z IP: 83.14.17.* (2012-02-20 10:37)
W miom otoczeniu też mam wrażenie, że Ministerstwo (...) ma za dużo środków - tak wiele jest działń kosztochłonnych i niczego nie przynoszących w zakresie poprawy sprawności działania. A na inne rzeczy środków brak.
Państwo zatraca się procedurach, które wielokroć usypiają rozum.
3: "unia europejska" to NIE Europa. z IP: 178.56.36.* (2012-02-20 10:46)
Gdy widze,slysze "unia europejska" chce mi sie zygac.Kto sie kryje POd nazwa "unia europejska" ? A no zlodzieje,bandyci,zboczency,cala czerwona i barwiona holota.Najgrozniejsze,ze naiwni daja sie propagandzie tak POglupiac,ze "unia europejska" to Europa,a to zupelnie cos przeciwnego.Europa to kontynent od wiekow,ktory tworza suwerenne kraje,w tym Polska.Tzw. "unia europejska" to totalitarny unijny kolchoz zniewlajacy suwerenne kraje Europy.Ludzie miejcie rozumy otwarte i nie POskakujcie do niebios,ze nagle staliscie sie europejczykami,staliscie sie niewolnikami kolchozu rujnujacego Europe i narody.
4: układy z IP: 83.13.222.* (2012-02-21 08:26)
jak sie wie z kim i co to mozna wiele przekręcić dotacji, np. dom wybudować..
5: Wierszówka 30 tys.zł z IP: 178.42.160.* (2012-02-21 08:26)
Kolejny, wielki sukces "Dziennika Gazeta Prawna"! Wczoraj w jednym w programów radiowych, Redaktor Dominika Sikora pokonała Rafała Ziemkiewicza i Jana Wróbla! Jest Pani wielka! 175 cm wzrostu! A może jeszcze więcej!

Od początku maja baryłka ropy potaniała o 15 proc. Nie oznacza to jednak, że możemy się spodziewać spadku cen na stacjach w Polsce, bo przeszkadza w tym umacniający się dolar.








