Hojność wobec górników stwarza niebezpieczny precedens. Prywatyzacja stanie się jeszcze trudniejsza
Publikacja: 13 czerwca 2011, 03:00
Nasz rząd nie będzie się kłaniał bankierom ani związkowcom, nie będzie klękał przed księdzem – zapowiedział premier Donald Tusk w sobotę podczas konwencji PO w Gdańsku. W przypadku związków to oświadczenie zabrzmiało groteskowo, bo dzień wcześniej rząd już się nawet nie pokłonił, ale wręcz padł przed nimi na twarz.
Piątkowe porozumienie ze związkami otwiera, co prawda, drogę do planowanego na 6 lipca debiutu JSW, ale zapłacono za nie bardzo drogo. Górnicy dostaną rekordową liczbę akcji firmy, w której pracują bądź pracowali. I ci uprawnieni, i nieuprawnieni. „Nigdy w historii polskiej prywatyzacji państwo polskie nie wykonało takiego gestu. Robimy to, bo wszyscy zdajemy sobie sprawę z roli, jaką pełni JSW i w polskiej gospodarce, i w przyszłości na rynku kapitałowym” – komentował wiceminister skarbu Krzysztof Walenczak. Dodajmy, że rząd kupił też spokój przed wyborami i zainkasuje kilka miliardów złotych do budżetu.
Oprócz uzyskania darmowych akcji pracownicy JSW będą mogli kupić dwa razy więcej papierów niż zwykli inwestorzy indywidualni w specjalnej ofercie. Powstanie dla nich program pożyczek. Jeżeli cała załoga z niego skorzysta, wówczas jej udział w akcjonariacie wyniesie ok. 17 – 19 proc. Dotychczas pracownicy zyskiwali przy prywatyzacjach nie więcej niż 15 proc. akcji. Koniunktura na węgiel jest fantastyczna, można się więc spodziewać sporego dodatkowego zysku.
W tej sytuacji można było oczekiwać uzyskania czegoś w zamian, a więc niewielkich podwyżek, zobowiązania się do wieloletniej powściągliwości strajkowej, likwidacji przywilejów takich jak trzynastka, czternastka, deputat węglowy czy wyprawka dla dzieci. Ale gdzie tam. Nic o tym nie słychać. Najpierw związkowcy wymusili 10-letnie gwarancje zatrudnienia, a teraz podwyżkę o 5,5 proc. i to wstecz już od 1 lutego. Ta hojność kosztować będzie w tym roku spółkę 95 mln zł. Przedstawiciele zarządu JSW chwalą się, że żądania związkowców były dwukrotnie wyższe. To prawda. Ale to „straszliwe wyrzeczenie” związkowcy zrekompensują sobie z nawiązką z wypłaty 160 mln zł z ubiegłorocznego zysku, co właśnie uzyskali.
Zarząd JSW od dłuższego czasu stara się zmienić system wynagradzania w kopalniach tak, by pensja w większym stopniu zależała od efektywności pracowników. Jeżeli nie uzyskano zmian w tym zakresie, a ani strona rządowa, ani związkowa się na ten temat nawet nie zająknęła, to mamy tylko utrwalenie starej bezsensownej struktury.
Załoga spółki otrzymała także zapewnienia o zachowaniu władztwa korporacyjnego przez Skarb Państwa, co ogranicza jego dalsze prywatyzacyjne ruchy. W zamian związkowcy łaskawie zgodzili się na częściową prywatyzację. Tym samym, niczym Zagłoba, sprzedali rządowi Niderlandy. Spółka nie jest bowiem ich własnością. Równie dobrze mogą zaoferować warszawski Pałac Kultury i Nauki albo jakiś duży most przez Wisłę. Związkowcy udowodnili jednocześnie, że interes firmy nie jest dla nich jakimś fetyszem. Bez zmrużenia oka zrezygnowali, gdy trzeba było, z żądania, by pieniądze z prywatyzacji trafiły na inwestycje w kopalniach, a nie do budżetu.
Związki zobowiązały się do zachowania spokoju społecznego w toku upublicznienia JSW. Spokój ten potrwa i do wyborów. I może o to głównie chodziło. Problem w tym, że w przyszłym roku pewnie znów pojawią się przed gabinetem prezesa z żądaniami płacowymi. Nadzieja, że jako posiadacze akcji staną się bardziej powściągliwi, bo przecież właściciel spółki nie działa na jej niekorzyść, może być płonna. Wskazuje na to przykład KGHM, gdzie darmowe akcje zainkasowano, a związki dalej hulają w najlepsze.
Nadzwyczajna hojność rządu stwarza przy tym niebezpieczny precedens. Wkrótce do prywatyzacji mają iść m.in. kolejne spółki węglowe. Na pewno nie będzie można zaoferować ich pracownikom gorszych warunków. A jak związkowcy wyczują, że rząd musi sprzedać akcje i łatać budżet, to skutecznie wymuszą jeszcze więcej. Mają teraz bardzo dobry punkt wyjścia.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: rewizor z IP: 109.110.223.* (2011-06-13 06:34)
czyli słowa premiera D.Tuska w niedzielę to jedno kłamstwo wygłoszone przed milionami ludzi.Oszukać miliony dla garstki-to całe PO
2: Prawo, szmal i nieznana historia z IP: 91.150.146.* (2011-06-13 06:56)
Nikt w Europie i na świecie nie przeszedł takiego piekła jak środowisko górnicze. To niektórzy członkowie tego rządu dokonali zamachu stanu i zamachu na niepodległość depcząc ich prawa zapisane w ustawodawstwo podstępnymi metodami . Doprowadzono do akcji kryptonim temida i skoku na sadownictwo werbując agentów w "niezawisłych sądach" by ci górników osądzali na sfałszowanych przepisach paragrafu 31 Rozporządzenia Rady Ministrów z 7 lutego 1983r. pozbawiano górników emerytur i zapisów postulatów sierpnia 80. Gdy morderstwa księży Popiełuszki i Suchowolca, zamach na JPII, stan wojenny się nie powiódł, to akcja Temida i bezprawiezus dały zadowalający skutek. By zataić zbrodnię rządu Buzka zamordowano przewodniczącego "Sierpnia 80" D.Podrzyckiego. Zgraja 70 sędziów Katowickiej Apelacji napadła na rodzinę górnika Jana Manowskiego, niszcząc go finansowo i psychicznie.
3: POdziękowanie dla Donalda Tuska i ? z IP: 84.234.1.* (2011-06-13 07:13)
Drogi Przyjacielu
Muszę Ci ogromnie podziękować -- lecz pozwól, że Ci wszystko wyjaśnię od początku. W szkole podstawowej szło mi z trudem, praktycznie dwa lata powtarzałem 6 klasę, lecz w siódmej dyrektor szkoły zaproponował mi awans, bez uczęszczania do 8-mej abym rozpoczął naukę w szkole górniczej. Tam po roku nauki wyrzucili mnie jako nie nadającego się. Mama załatwiła mi szkołę mechaniki samochodowej lecz po pół roku nauki znów mnie wyrzucili za wagarowanie. Ponieważ moja przyszła zaszła w ciążę a byłem już pełnoletni przyjęto mnie do pracy w KWK Borynia w Jastrzębiu o ile dobrze pamiętam (na dole). Lecz tam nie za bardzo podobał się im mój styl pracy i wiesz – pozbyli się mnie. Później pracowałem jeszcze w kilku okolicznych kopalniach „Zofiówka”, ”Krupiński”, ”Jastrzębie” zakład PRG. Zawsze na każde 12 miesięcy pracy miałem do lutego już wybrany urlop wypoczynkowy a później sam rozumiesz przez kolejne miesiące jakieś 7 miesięcy L-4, 30 dni praca i znowu. Czasami mi dawali kopniaka, więc czyściłem papiery w Miejskim Przedsiębiorstwie Komunalnym i znowu do górnictwa.
Już po raz kolejny mieli mnie wyrzucić jak nastałeś TY mój Jurku - mój Wybawicielu. Dałeś mi 5-letni urlop górniczy. Razem naliczono mi ze szkołą górniczą 20 lat zatrudnienia w górnictwie, choć może zjazdów [do] faktycznej pracy to miałem z 5 lat. Jesteś Cudowny : Barbórka, 13stka, 14stka, węgiel, karta górnika, socjalne wczasy - to wszystko mi przysługiwało na urlopie górniczym. No i płaca, urlopowe dniówki oraz staż zatrudnienia zaliczany do emerytury.
Ileż to taniej wódy zwożonej z pobliskich Czech wówczas się wypiło (polska wóda pamiętasz była droga – Twój Rząd był pazerny na podatki). Jakie to balangi nie szły! A teraz mam niezłą emeryturę górniczą i to dopiero jest życie! W trakcie tej emerytury dostałem „za psi grosz” dzięki Twojemu Rządowi mieszkanie zakładowe do wykupienia i zaraz je sprzedałem (bez podatku od dodatkowego dochodu) za 70 000 zł.-i to w czasach gdy inni jeszcze spłacali spółdzielcze zadłużenia mieszkaniowe oprocentowane przez Balcerowicza.
Kochany wyobraź sobie, znów jakie balangi, piłem, dzień trzeźwiałem i dalej piłem. Sprzedałem i już nie mieszkam w Jastrzębiu Zdroju – prawdę mówiąc zaliczyłem też mały pobycik w górniczym szpitalu - no wiesz wątroba ale ogólnie nie martw się - zdrówko OK. Wszystko przyjacielu dzięki Tobie. Nie liczę odszkodowań które otrzymałem z PZU i ZUSu, a brałem je za to, że mi kwas na dupę się wylał z lampy górniczej, a to za to ze sobie oczko w domu po pijaku zaprószyłem... No przecież jakiś powód [dla] L-4 musiał być... Nawet z tej firmy ubezpieczeniowej mnie chcieli wyrzucić, tyle tego było!
Kochany, mój znajomy to „idiota”. ponad 30 lat już pracuje w elektrowni jako fachowiec na blokach energetycznych, a może budowlanych – nie za bardzo wiem na czym polega różnica. Dodatkowo przepracował jak twierdzi także 1000 dni - w dni świąteczne. Chodzi systematycznie do pracy a Donald twierdzi [że] nie otrzyma emerytury bo ktoś mu ją rozpieprzył. On jest przekonany o tym iż [to] TY powinieneś być postawiony za to przed TS . Naprawdę nie rozumiem dlaczego tak myśli. Przecież Donald zostawił emerytury Policjantom.
Kochany, słodziutki – piję toast za Twoje zdrówko. Lecę po nowe piwko i winko. Życie jest piękne!
Ps.Uwaga -wiadomość telegraficzna na temat prywatyzacji Jastrzębskiej Spółki Węglowej!
Z dochodzących przecieków wynika ,iż akcje pracownicze z JSW mają także otrzymać osoby które za rządów premiera J.Buzka otrzymały na koszt społeczeństwa 5-letnie super-urlopy górnicze zaliczane do okresu pracy górniczej i następnie po tych urlopach skierowane zostały na bardzo wczesne emerytury górnicze.
Na akcje JSW mogą również liczyć Te osoby którzy już w przeszłości otrzymały do wykupienia za symboliczną złotówkę mieszkania zakładowe o znacznej wartości rynkowej.
Wszystko to dzieje się w sytuacji gdy reszta zatrudnionych i pozostała część społeczeństwa może tylko ze złości na te bezpodstawne dary poszczególnych Rządów RP zaciskać pięści.
Kto to ukróci -kto ukróci ten RAJ -ludzi żyjących na koszt pozostałego społeczeństwa a nawet na koszt pozostałych pracowników górnictwa !!
4: Uradowani Górnicy -dwa grosze i Julka Pitera z IP: 84.234.1.* (2011-06-13 07:30)
Odpowiadając na List "Uradowani górnicy i sanacja finansów państwa" Pani Julia Pitera
stwierdziła pismem z lipca 2010 ..SJP-S74-144(7)10 86756/10, …………że były to rozwiązania przejściowe i dlatego J. BUZEK jest OK !!
Otóż Pani Julko -nie tylko,że Buzek roztrwonił pieniądze obywateli na 5 letnie Urlopy górnicze,że wszystkimi przywilejami ale nie zauważyła Pani, iż do dnia dzisiejszego My POLACY wypłacamy tym górnikom nienależne gdyż nigdy nie wypracowane emerytury górnicze otrzymane z zaliczeniem tych urlopów do stażu pracy górniczej,tak więc nie ma mowy o jednorazowym działaniu na szkodę społeczeństwa gdyż jest to działanie w skutkach ciągle…….
Zamiast więc ścigać rachunki za ryby w kawiarniach niech Pani weźmie się do pracy i ściągnie EUROBUZKA z pytaniem skąd na te Urlopy i Emerytury Górnicze wziął kasę – a raczej jakim prawem ją innym POLAKOM zabrał ??
Czekamy na wyjaśnienia -POLACY.
5: ~jaco z IP: 213.238.87.* (2011-06-13 07:37)
Jakie trzynastki!!! o za brednie ten głąb wypisuje!!! trzynastki zostały zlikwidowane w 1989 roku, co jeszcze dopiszecie do pensji górnika!!!
6: do 5 -nie mów nieprawdy z IP: 84.234.1.* (2011-06-13 07:57)
owszem znikły z karty płac jako osobna pozycja ale zostały wliczone w stawki -czyli masz ją w stawce .
Natomiast górnicy na 5 letnich urlopach mieli ją w dniówce urlopowej która przewyższała dniówek pracującego. Zamiast 13 tek jako osobna pozycja weszły nagrody z zysku ! Teraz po prywatyzacji juz jej nie będzie w takim wymiarze -pójdzie na akcjonariuszy!
7: Mimo wszystko zastanawiające jest ile z IP: 84.234.1.* (2011-06-13 08:13)
Premii Prywatyzacyjnej zainkasuje zarząd JSW .
A może to o to chodzi"Roczne wynagrodzenia 63 szefów polskich giełdowych spółek przekroczyły w ubiegłym roku 1 mln zł - wynika z zestawienia "Rzeczpospolitej" dokonanego na podstawie analizy raportów ponad 200 spółek z warszawskiego parkietu. W roku 2009 takich milionerów było 54.
Średnie wynagrodzenie prezesa giełdowej spółki wyniosło 702 tys. z"???
8: a z IP: 134.155.24.* (2011-06-13 08:29)
Ważn, że budżet zainkasuje z 4-5 mld, ma spokój przed wyborami a za pół roku np. pojawi się chętny inwestor, ogłosi wezwanie na akcje i państwo sprzeda wszystko. Poza tym skończy się również koniunktura na węgiel, ceny polecą i wówczas trzeba będzie sprywatyzować pozostałę 2 spółki węglowe-dać wybór górnikom-albo prywatyzacja bez ekstra przywilejów, albo sprowadzamy tańszy węgiel z zagranicy i zamykamy kopalnie.
9: emeryt z IP: 89.174.61.* (2011-06-13 09:05)
Czemu Posłowie oczywiście z rządem nie mogą uporać się tak z prostymi sprawami o których moi przedmówcy w komentarzach Gazety Prawnej-poruszali.Wiadomo-albo są tak tępi w realiach życia naszego społeczeństwa,albo chodzi o kasę i na pewno.Bo jeżeli za dwie kadencje posłowania otrzyma 30 tyś.emerytury,to taka P.Strózik-Rostowska,przejdzie do PO i inni też .Znajomy poseł też już po nocach nie śpi i kombinuje jak tu zaliczyć drugą kadencję.Tak Narodzie:księża wydarli co sie dało,górnicy też ,posłowie a jakże a Ty zdychaj.
Z całym swym zakłamaniem,znojem i rozwianymi marzeniami ciągle jeszcze ten świat jest piękny...
10: mun z IP: 31.134.49.* (2011-06-13 12:00)
lepiej siedzieć przed komputerem i pisać komentarze niż isć do pośredniaka.

Od początku maja baryłka ropy potaniała o 15 proc. Nie oznacza to jednak, że możemy się spodziewać spadku cen na stacjach w Polsce, bo przeszkadza w tym umacniający się dolar.




