W sieci szybko można znaleźć potrzebne informacje, przeczytać ciekawy tekst, obejrzeć serial telewizyjny, film czy zagrać w najnowszą grę w serwisie społecznościowym. Wszystko to można zrobić na komputerze, w komórce, na tablecie albo w telewizorze.

Portale takie jak Onet to firmy medialne, które wykorzystując technologie, pozwalają użytkownikom nie tylko być na bieżąco z tym, co w polityce, sporcie, kulturze i rozrywce, ale również oferują narzędzia do komunikacji, zakupy oraz pełną rozrywkę. Coraz częściej słyszę pytanie, kiedy internet w Polsce przeskoczy telewizję pod względem wielkości wydatków reklamowych, tak jak to się stało na przykład w Wielkiej Brytanii. Pewnie szybciej, niż się ktokolwiek spodziewa.

Kiedyś mało kto wierzył, że internet będzie większy od gazet. To, co się już wydarzyło, to zatarcie różnic między mediami. Sieć stała się tylko jednym z kanałów dystrybucji treści. To, czy materiał wideo, dźwiękowy lub tekstowy będzie konsumowany przez użytkownika w internecie czy też w tradycyjnych mediach – nie ma znaczenia.

W Stanach Zjednoczonych telewizja potrzebowała 13 lat na dotarcie do 50 mln domów, radio aż 38 lat, ale internet zrobił to zaledwie w cztery lata. W Polsce dotarcie internetu do ponad połowy Polaków zajęło 15 lat.

W tym czasie technologia zmieniła się całkowicie, pozwalając na masowy rozwój internetu. Na zawsze zmienił się sposób komunikowania, zwyczaje zakupowe, a tym samym również oczekiwania Polaków wobec produktów i usług. Współczesny konsument, który spędza w sieci coraz więcej czasu, jak nigdy dotąd jest panem sytuacji. Na całkowicie wolnym rynku mediów oczekuje dostępu do produktów i usług, w czasie oraz miejscu dogodnym dla niego. To znajduje swoje odbicie również w świecie mediów, czego przykładem jest dynamiczny rozwój urządzeń mobilnych oraz usług on-demand, zwłaszcza w obszarze rozrywki i informacji.

Fundamentalne zmiany na rynku mediów zaszły 10 lat temu. Teraz widzimy tylko ich efekty. Czeka nas za to przyspieszenie, bo wszystko to, o czym marzyliśmy, w internecie stało się możliwe. Za konsumentami podążają krok w krok reklamodawcy szukający okazji do efektywnej promocji swoich towarów i usług. Nie wiem, jaki będzie ostateczny obraz rynku mediów. Jedno jest pewne – zyska na pewno konsument!