Tyle że transakcja z udziałem PKO BP może zakończyć się szybciej niż w przypadku HSBC. Nasz nadzór finansowy zapewne pospieszy się z wydaniem zgody na przejęcie dla PKO BP. HSBC zaś może zostać potraktowany jak niechciany petent.

O tym, że dla wielu firm szybkość wypłaty pieniędzy ma większe znaczenie niż ich kwota, najlepiej świadczy rezygnacja Eureko z dalszego ciągania Polski po sądach. Wprawdzie Holendrzy mogli dostać wyrok dający im ogromne odszkodowanie, ale jednocześnie nikt nie był w stanie przewidzieć, kiedy dostaną choć eurocenta.

Poza tym HSBC nie ma szczęścia do Polski. Brytyjczycy przegapili najlepszy moment do zainwestowania w naszym kraju i ten gigant jest u nas mikrusem. Potem zapowiedzieli wielką ekspansję – i nadal nic. Więc całkiem możliwe, że ten kolejny pojedynek Dawida z Goliatem znowu wygra Dawid. Bo Goliat nie ma szczęścia, a za Dawidem stoi całe państwo.