Rząd powinien przedstawić prognozowany spadek wpływów do budżetu na poziomie 5-6 mld zł, a nie 1,7 mld zł. Ustawy budżetowej nie poprzemy - poinformował w środę w Sejmie szef koła SdPL-Nowa Lewica Marek Borowski.
Publikacja: 3 grudnia 2008, 12:55 Aktualizacja: 3 grudnia 2008, 13:05
"Ten budżet i wcześniejsze decyzje, które go ukształtowały, (...) świadczą o tym, że polski rząd jest już chyba ostatnią ostoją neoliberalnej polityki ekonomicznej, od której odeszła nie tylko Europa, ale w ostatnim okresie także Ameryka. Socjaldemokracja Polska nie akceptuje ani takiego budżetu ani - przede wszystkim - takiej polityki ekonomicznej" - powiedział Borowski.
Zaznaczył, że przedstawiony podczas pierwszego czytania projekt, niewiele różni się od projektu przedstawionego podczas drugiego czytania. Wśród jego wad wymienił: nierealnie wysokie planowane dochody z podatków i nierealne wysokie z prywatyzacji. "Przypomnę - 2 mld zł w tym roku, 12 mld zł w roku przyszłym. Nie wiem, w jaki sposób ma to być osiągnięte" - powiedział.
Wśród kolejnych zastrzeżeń, wymienił nierealne wysokie wykorzystanie środków w UE
"Z 15 mld zł w tym roku do 34 mld zł. Wiem, że są takie zapowiedzi" - powiedział.
"Hasło budowy gospodarki i społeczeństwa opartych na wiedzy jest sloganem. Nie ma (...) pieniędzy na realizację tego celu. Jedyny promyk to wzrost nakładów na naukę. Jest spory" - dodał.
Borowski: rząd nie chce inwestować w dostęp do internetu szerokopasmowego w Polsce
Podkreślił, że pod względem takiego dostępu, Polska jest na przedostatnim miejscu w Europie, a w budżecie nie ma pieniędzy, by to zmienić.
"Nie wyrównano sprawy ulgi podatkowej. Z tych ulg korzystają dzisiaj rodziny średniozamożne i zamożne" powiedział. Dodał, że taka sytuacja zwiększa podziały społeczne. Podkreślił, że wydatki socjalne to jedyna grupa wydatków, która ma ujemny wskaźnika wzrostu w budżecie na przyszły rok.
"Jest konsensus ekonomistów i konsensus analityków, że wzrost gospodarczy w przyszłym roku to jest miedzy 2-3 proc. Tymczasem ze strony pana ministra (Rostowskiego - PAP) usłyszeliśmy obniżkę o jeden punkt do 3,7 proc. i (...)lekkie cięcie wydatków" - powiedział Borowski.
Dodał, ze prognozowany spadek wpływów do budżetu w granicach 1,7 mld zł jest w granicach błędu statystycznego. To, jego zdaniem, 0,5 proc. wydatków.
1: LP z IP: 195.205.254.* (2008-12-03 13:22)
A kogo obchodzi jakiś borowski?
2: andin z IP: 88.156.180.* (2008-12-03 14:56)
Ten plan budżetu to hucpa,tak jak cały ten nieudolny rząd.Żenada.
3: HL z IP: 195.205.254.* (2008-12-03 15:18)
Do 2: Twój komentarz to hucpa. Nie miałeś nic ciekawego do powiedzenia, więc chlapnąłeś, to co przeczytałeś w Naszym Dzienniku.
4: Poraj z IP: 87.64.102.* (2008-12-04 04:32)
Zgadzam sie ze stwierdzeniem P. Premiera Borowskiego, ze ten rzad jest ostatnia ostoja polityki neoliberalnej na swiecie. Polityka neoliberalna zostala zaprogramowana dla krajow rozwijajacych sie. Juz dawno od neoliberalizmu odeszla Rosja, kraje Ameryki Poludniowej, tylko Polska trzyma sie kurczowo tej ideologii. Mamy zbyt slabo wykszalcone i nie umiejace czytac prawie spoleczenstwo /analfabetyzm funkcjonalny/, ktore pozwala na kreowanie polityki liberalnej w tym: na wprowadzanie "taniego panstwa", na ogromnie rozwarstwienie dochodowe itp.
Ponadto mamy, niestety, bardzo slaba grupe spoleczna inteligencji, bardzo bierna, a nawet czesto przytakujaca polityce neoliberalnej. Historia oceni bardzo negatywnie zachowanie tej grupy spolecznej w latach 1990-2008.

Od początku maja baryłka ropy potaniała o 15 proc. Nie oznacza to jednak, że możemy się spodziewać spadku cen na stacjach w Polsce, bo przeszkadza w tym umacniający się dolar.




