statystyki

Caracale odleciały. Mielec i Świdnik rozwiną skrzydła

autor: Maciej Miłosz06.10.2016, 07:43; Aktualizacja: 06.10.2016, 10:45
Sikorsky UH-60 Black Hawk

Wiele wskazuje na to, że MON kupi blackhawki z Mielca i Głuszce ze Świdnikaźródło: Wikimedia Commons

Rozmowy o offsecie w Ministerstwie Rozwoju zakończono. Konkurencja Airbusa może zacierać ręce.

Reklama


– Polska uznaje za zakończone negocjacje umowy offsetowej z Airbus Helicopters związanej z kontraktem na zakup śmigłowców wielozadaniowych Caracal dla polskiej armii – poinformowało Ministerstwo Rozwoju, które prowadziło rozmowy z francuskim koncernem Airbus. Wczoraj sprawę precyzował wiceminister obrony Bartosz Kownacki. – Chcieliśmy, żeby offset był zrealizowany rzetelnie, z korzyścią dla polskiej gospodarki. Wielokrotnie powtarzałem: jeżeli sam przetarg jest średnio opłacalny dla Polski – bo to trzeba było podkreślać – to chcemy to sobie rekompensować offsetem tak, żeby móc powiedzieć, kiedy będziemy podpisywali umowę: „To był dobry interes dla państwa polskiego”. No, niestety takim się nie okazał – mówił polityk w rozmowie z RMF FM.

O tym, że te rozmowy zakończą się niepowodzeniem, mówiło się od dawna, ale polska strona wolała, by to Francuzi wstali od stołu. Ciekawe wydają się kulisy zakończenia tych rozmów i to, że nastąpiło to właśnie wczoraj, bo jeszcze dwa dni wcześniej Ministerstwo Rozwoju potwierdzało, że je prowadzi. Jak mówi nam osoba bliska MON, na zerwanie negocjacji złożyły się dwie rzeczy. W sobotę w „Gazecie Wyborczej” ukazał się artykuł sugerujący niejasne powiązania między ministrem Antonim Macierewiczem a amerykańskim koncernem UTC, byłym właścicielem PZL Mielec. Kierownictwo resortu zaczęło podejrzewać Francuzów o nieczystą grę. Z kolei już po weekendzie do MR trafił list z kolejną aktualizacją propozycji Airbusa, która jednak, mimo że lepsza niż poprzednio, była poniżej polskich oczekiwań. Tak więc minister Macierewicz i jego najbliżsi współpracownicy zareagowali impulsywnie. Za tym, że te wydarzenia mogły przebiegać w ten sposób, przemawia m.in. to, że komunikat na ten temat ukazał się na stronie Ministerstwa Rozwoju dopiero po godz. 19 i nawet nie zorganizowano specjalnej konferencji prasowej. Zaskoczeni byli również wszyscy trzej producenci śmigłowców, którzy oficjalnie nie komentują sprawy.

Wiadomo jednak, że teraz konkurenci Airbusa: należące do włoskiego koncernu Leonardo PZL Świdnik i do amerykańskiego Lockheed Martin PZL Mielec mogą z większym optymizmem patrzeć w przyszłość. Wiele wskazuje, że to Amerykanie na tym zamieszaniu skorzystają najbardziej. Jeden z możliwych scenariuszy przewiduje, że kupione zostaną dozbrojone właśnie blackhawki z Mielca oraz śmigłowce Głuszec ze Świdnika. Zamówienie tych drugich jest stosunkowo łatwe proceduralnie, ponieważ cztery takie śmigłowce Wojsko Polskie już kupiło. Zapewne brany pod uwagę będzie też wariant zamówienia w trybie ze względu na występowanie podstawowego interesu państwa, być może już z innymi wymaganiami niż dotychczas – wtedy da się to prościej uzasadnić. Resort obrony jest w tym momencie jednak pod ścianą, ponieważ może mieć trudności z realizacją budżetu, a podpisanie tej umowy przed 1 stycznia 2017 r. pozwoliłoby przelać zaliczki jeszcze z budżetu tegorocznego.


Pozostało jeszcze 11% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (9)

  • Lotnik(2016-10-06 09:23) Zgłoś naruszenie 79

    Armia jakiś czas temu zakupiła ogromne ilości węgla. Gdy po testach okazało się że śmigłowce na węgiel nie chcą latać to słusznie z nich zrezygnowano. Teraz wojsko zamówi w polskich fabrykach lokomotywy parowe i zadziwymy cały świat. Wrogowie albo umrą ze śmiechu albo będą trzymać się z daleka, bo po głupim nie wiadomo czego się spodziewać.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • nielot57(2016-10-06 10:10) Zgłoś naruszenie 64

    A po co nam śmigłowce bojowe mamy przecież balony i motolotnie dla OTK w sam raz, zaoszczędzimy i Antek będzie kontent

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • orońca terytorialny(2016-10-06 15:04) Zgłoś naruszenie 33

    nie piszcie bzdur! żeby kupić produkowane w Polsce śmigłowce trze TEŻ mieć pieniądze, a kasa państwa jest pusta... bo mamy 500+

    Odpowiedz
  • Obywatel(2016-10-06 21:02) Zgłoś naruszenie 31

    Mielec i świdnik. Jakie to Polskie firmy lotnicze skoro właścicielami są Amerykanin I włoch. Tylko nazwy zostały a zyski i tak pojadą za granicę. Tjaaaaa

    Odpowiedz
  • hr Czarnecki Zbigniew(2016-10-06 20:43) Zgłoś naruszenie 12

    Po co nam jakieś Karakale , jak my mamy konkordat , to nas nikt nie zaatakuje , bo kto by chciał walczyć z Bogiem ....

    Odpowiedz
  • jan(2016-10-06 16:01) Zgłoś naruszenie 02

    teraz w ramach rewanżu Francuzi i Niemcy zamiast pociagów PESY kupią Pendolino

    Odpowiedz
  • Wachnicki Jarosław Paweł(2016-10-09 22:31) Zgłoś naruszenie 00

    Konstrukcja nie wzbudza nadziejo bezpieczeństwa

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane

Reklama