statystyki

Surowce: Mocno związane ceny ropy naftowej. Podwyżek nie będzie

autor: Tomasz Jóźwik29.09.2016, 07:46; Aktualizacja: 29.09.2016, 08:49
Nad ustaleniem górnych limitów wydobycia dla poszczególnych państw Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC) dyskutuje od kilku miesięcy, odkąd notowania ropy naftowej po przekroczeniu poziomu 50 dol. za baryłkę gatunku Brent zaczęły spadać.

Nad ustaleniem górnych limitów wydobycia dla poszczególnych państw Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC) dyskutuje od kilku miesięcy, odkąd notowania ropy naftowej po przekroczeniu poziomu 50 dol. za baryłkę gatunku Brent zaczęły spadać.źródło: ShutterStock

Podwyżek nie będzie, bo OPEC znów nie uzgodnił porozumienia w sprawie zamrożenia wydobycia. Na rynku utrzymuje się nadprodukcja.

Reklama


Nad ustaleniem górnych limitów wydobycia dla poszczególnych państw Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC) dyskutuje od kilku miesięcy, odkąd notowania ropy naftowej po przekroczeniu poziomu 50 dol. za baryłkę gatunku Brent zaczęły spadać. Przejściowo nawet do 42 dol. w sierpniu, a przecież w latach 2011–2014 utrzymywały się powyżej 100 dol. Powrót do tak wysokich cen jest niemożliwy, odkąd w USA dokonała się łupkowa rewolucja, ale gdyby OPEC, którego członkowie odpowiadają za jedną trzecią globalnej produkcji, zdecydował się zamrozić poziom wydobycia, byłaby szansa na wzrost notowań. A przynajmniej zniknęłaby presja na spadek cen wynikająca głównie z utrzymującej się nadprodukcji. Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA) w sierpniu produkcja ropy sięgnęła 96,9 mln baryłek dziennie, zużycie pozostaje zaś poniżej 94 mln baryłek. Stąd ciągły wzrost zapasów – na koniec czerwca 2016 r. sięgnęły rekordowych 3,1 mld baryłek w krajach OECD, organizacji skupiającej 34 wysokorozwinięte państwa.

Do tej pory jednak kraje OPEC nie mogły się porozumieć, na jakim poziomie miałyby być ustalone górne limity wydobycia dla poszczególnych państw – spiera się o to przede wszystkim Arabia Saudyjska, największy producent ropy na świecie (10,6 mln baryłek dziennie), z Iranem (3,6 mln), który wraca na światowe rynki po zniesieniu w styczniu przez USA i Unię sankcji nałożonych na ten kraj w związku z programem atomowym. Przełom miały przynieść zakończone wczoraj negocjacje, w których rolę mediatora pełniła Rosja, ale udało się jedynie zmniejszyć rozbieżności.

– To nie jest porozumienie, które uda się osiągnąć w ciągu dwóch dni – stwierdził Bijan Namdar Zanganeh, irański minister do spraw ropy.

Według Khalid Al-Falih różnice są już na tyle niewielkie, że być może na najbliższym szczycie OPEC, zaplanowanym na 30 listopada, uda się osiągnąć porozumienie.


Pozostało jeszcze 58% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama