RAPORT

Rządowy pomysł na comiesięczne 500-złotowe świadczenia na dzieci okazał się szansą przede wszystkim dla banków, które umożliwiły składanie wniosków za pośrednictwem swoich serwisów internetowych. Bankowcy nie ograniczyli się jednak tylko do uczestnictwa w procedurze. Szybko pojawiła się oferta powiązana z „Rodziną 500 plus” – najczęściej były to produkty oszczędnościowe. Jakie było dotychczasowe zainteresowanie? Z deklaracji przepytanych przez nas instytucji finansowych wynika, że umiarkowane.

Bank Pekao skonstruował „Pakiet rodzinny” sprofilowany pod osoby korzystające z rządowego programu. – Pakiet zawiera m.in. produkty oszczędnościowe. Oferta miała na celu przede wszystkim zachęcenie do oszczędzania na przyszłość dzieci i zakładania rachunków oszczędnościowych. Komponent oszczędnościowy cieszył się zainteresowaniem klientów. Oferta jest cały czas dostępna – informuje Tomasz Bogusławski z biura prasowego Pekao. Tam od kwietnia klienci mogą również korzystać ze zniżek np. na kursy językowe czy meble w ramach programu „Galeria rabatów”.

W pierwszym okresie trwania programu rabatami kusił też mBank. Osobom, które składały wniosek za pośrednictwem jego serwisu, oferowano zniżki w sklepach Pepco, Media Markt czy Cocodrillo. – Wszystkie kampanie cieszyły się ponadprzeciętnym zainteresowaniem klientów. Oferty te miały wyższą skuteczność niż poprzednie kampanie partnerów w mOkazjach. Klienci wydawali też znacząco więcej w porównaniu z transakcjami przed kampanią – relacjonuje Marta Rutkowska z biura prasowego mBanku.

Deutsche Bank Polska postawił na promowanie oszczędności: regularne wpłaty na 10-letnią lokatę (oprocentowaną według stawki WIBID ON – od początku sierpnia wynosiła ona średnio 1,34 proc.) nagradzać będzie co roku premią w wysokości średniej miesięcznej wpłaty w poprzednich 12 miesiącach. Maksymalnie premia będzie wynosić 500 zł. DB podaje, że od wprowadzenia w maju „db Plan 500 + premia” otwarto kilkaset takich lokat. Bank podkreśla, że z oferty bez ograniczeń mogą skorzystać również rodzice jednego dziecka (w rządowym programie też jest to możliwe, ale są warunki maksymalnego dochodu na członka rodziny).

Credit Agricole Bank Polska nie tworzył specjalnej oferty pod rządowy program. Proponuje klientom m.in. darmowe konto i program systematycznego oszczędzania. – Nie odnotowaliśmy znacznie zwiększonego zainteresowania tymi produktami. Przypuszczamy, że pierwsze środki ze świadczeń zostały przeznaczone na spłatę zobowiązań, zakup sprzętu RTV, AGD lub wakacje – zastanawia się Hanna Niemiec-Kłak z departamentu zarządzania segmentami i produktami w CA Polska.

PKO BP, największy gracz rynkowy, wprowadził program oszczędnościowy „Kapitał dla dziecka” – długoterminowe (do 15 lat) lokaty oprocentowane według stawki WIBOR 3M (obecnie 1,71 proc.). Osoby regularnie odkładające pieniądze co pół roku mogą liczyć na premię powiększającą oprocentowanie o 0,2 pkt proc. Osobom, które wcześniej nie miały tam rachunku osobistego, PKO zaoferował preferencyjne warunki „Konta za zero”: jeśli będzie na nie trafiać świadczenie, to prowadzenie konta jest bezpłatne. Efekty? – Bank nie publikuje danych co do liczby klientów czy wartości pozyskanych środków – poinformowano nas w PKO BP.

W branży funduszy inwestycyjnych Pioneer Pekao TFI zdecydował się w kwietniu na wprowadzenie do programu oszczędnościowego „Moja perspektywa” dwóch nowych portfeli „Rodzina plus” – obligacyjnego i konserwatywnego. – Zainteresowanie dwoma nowymi portfelami jest na podobnym poziomie, jak innymi portfelami dostępnymi w ramach programu „Moja perspektywa” – przekazała nam Agnieszka Stępniewska z Pioneer Pekao TFI.

Część uczestników naszej ankiety widzi wzrost zainteresowania oszczędnościami w związku z „Rodziną 500 plus”. – Ze względów biznesowych nie udzielamy informacji dotyczącej liczby klientów. Możemy natomiast powiedzieć, że widać większe zainteresowanie produktami finansowymi, które umożliwiają przeznaczenie dodatkowych środków na zabezpieczenie przyszłości swoich dzieci – informuje Marta Pokutycka-Mądrala, rzeczniczka firmy ubezpieczeniowej Nationale-Nederlanden.

Podobnie jest w PZU, które promuje polisę posagową „Start w dorosłość”. – Zainteresowanie kampanią jest duże, ale ponieważ trwa niespełna dwa miesiące, jest jeszcze za wcześnie na podsumowanie w konkretnych liczbach – zastrzega Agnieszka Rosa z biura prasowego ubezpieczyciela.

Duża część firm do programu „Rodzina 500 plus” i jego wpływu na branżę finansową podchodzi ze sceptycyzmem.

– Nie mamy takiej oferty. Uważamy, że zdecydowana większość środków z tego programu idzie na konsumpcję – wskazuje Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI.

– Nie robiliśmy produktu specjalnie pod program 500+. Nasze ubezpieczenia standardowo proponujemy tak, aby były dopasowane do sytuacji danego klienta. To prawda, że część firm reklamowała swoje produkty w odniesieniu do programu, ale nie wydaje mi się, że były one specjalnie w tym celu zbudowane – podkreśla Aleksandra Leszczyńska z firmy ubezpieczeniowej Axa.

– Nie planujemy przygotowywania produktów dedykowanych specjalnie programowi „Rodzina 500 plus”. Bierzemy jednak pod uwagę zwiększoną dzięki temu programowi siłę nabywczą rodzin wielodzietnych, a tym samym większą ich skłonność do kupowania ubezpieczeń dostępnych w naszej ofercie i tych planowanych do wdrożenia. Nie wykluczamy również odniesień do programu 500+ w komunikacji kierowanej do klientów i akcji promocyjnych – zaznacza Sławomir Tryfon, dyrektor departamentu ubezpieczeń życiowych w towarzystwie Uniqa. 

W pierwszym okresie trwania programu rabatami kusił m.in. mBank